Is­tnieje świat. Pod względem praw­do­podo­bieństwa za­hacza to o gra­nicę niemożli­wości. Byłoby da­lece bar­dziej wiary­god­ne, gdy­by przy­pad­kiem nie is­tniało nic. Wówczas to w żad­nych oko­licznościach nikt nie trudziłby się szu­kaniem od­po­wie­dzi na py­tanie, dlacze­go nic nie istnieje.


is­tnieje-świat-pod względem-praw­do­podo­bieństwa-za­hacza-to o gra­nicę-niemożli­woś-byłoby da­lece-bar­dziej-wiary­god­ne
jostein gaarderis­tniejeświatpod względempraw­do­podo­bieństwaza­haczato o gra­nicęniemożli­wościbyłoby da­lecebar­dziejwiary­god­negdy­byprzy­pad­kiemnie is­tniałonicwówczas to w żad­nychoko­licznościachniktnie trudziłby sięszu­kaniemod­po­wie­dzina py­taniedlacze­gonicnie istniejeis­tnieje światpod względem praw­do­podo­bieństwapraw­do­podo­bieństwa za­haczaza­hacza to o gra­nicęto o gra­nicę niemożli­wościbyłoby da­lece bar­dziejbar­dziej wiary­god­negdy­by przy­pad­kiemprzy­pad­kiem nie is­tniałonie is­tniało nicwówczas to w żad­nych oko­licznościachoko­licznościach niktnikt nie trudziłby sięnie trudziłby się szu­kaniemszu­kaniem od­po­wie­dziod­po­wie­dzi na py­taniedlacze­go nicnic nie istniejepod względem praw­do­podo­bieństwa za­haczapraw­do­podo­bieństwa za­hacza to o gra­nicęza­hacza to o gra­nicę niemożli­wościbyłoby da­lece bar­dziej wiary­god­negdy­by przy­pad­kiem nie is­tniałoprzy­pad­kiem nie is­tniało nicwówczas to w żad­nych oko­licznościach niktoko­licznościach nikt nie trudziłby sięnikt nie trudziłby się szu­kaniemnie trudziłby się szu­kaniem od­po­wie­dziszu­kaniem od­po­wie­dzi na py­taniedlacze­go nic nie istnieje

W dwóch przy­pad­kach ludzie ab­so­lut­nie nie wierzą żad­nym tłumacze­niom. Gdy mężczyz­na wy­jaśnia, skąd ma pod­bi­te oko, a ko­bieta… no­we futro. -Marlena Dietrich
w dwóch-przy­pad­kach-ludzie-ab­so­lut­nie-nie wierzą-żad­nym-tłumacze­niom-gdy mężczyz­na-wy­jaśnia-skąd- pod­bi­te-oko
Jeżeli nie is­tnieje żad­na wie­czna miłość, to nie is­tnieje też żad­na god­na miłości wieczność. -aforystokrata
jeżeli-nie is­tnieje-żad­na-wie­czna-miłość-to nie is­tnieje-też-żad­na-god­na-miłoś-wieczność