Ja cię błagam gorąco, na wszys­tkie świętości: nie myśl. Nic już nie myśl, nig­dy. Bo jak ty, nie daj Boże, zaczy­nasz myśleć, to nam to wy­raźnie szkodzi na życiorys.


ja ę-błagam-gorąco-na wszys­tkie-świętoś-nie myśl-nic już-nie myśl-nig­dy-bo jak ty-nie daj-boże-zaczy­nasz-myść-to nam
marta maderaja ciębłagamgorącona wszys­tkieświętościnie myślnic jużnie myślnig­dybo jak tynie dajbożezaczy­naszmyślećto namto wy­raźnieszkodzina życiorysja cię błagambłagam gorącona wszys­tkie świętościnic już nie myślnie daj bożezaczy­nasz myślećto nam to wy­raźnieto wy­raźnie szkodziszkodzi na życiorysja cię błagam gorącoto nam to wy­raźnie szkodzito wy­raźnie szkodzi na życiorys

Życie jest za­baw­ne, praw­da? Kiedy już myślisz, że wszys­tko so­bie poukładałeś, kiedy zaczy­nasz snuć pla­ny i cie­szyć się tym, że na­reszcie wiesz, w którym kierun­ku zmie­rzasz, ścieżki stają się kręte, dro­gow­ska­zy zni­kają, wiatr zaczy­na wiać we wszys­tkie stro­ny świata, północ sta­je się połud­niem, wschód zacho­dem i kom­plet­nie się gu­bisz. Tak łat­wo jest się zgubić.scep­ty­cyzm, bóg, wątpli­wość, byt, myśl, myśl, myśl, bóg, byt, bóg i nad­miar wątpliwości. Strach, że już po wszystkim. Dlacze­go świado­mość na­kazu­je nam od­chodzić od naszych in­styk­ntów? Dlacze­go wie­rzy­my, że to ona ma rację? Błogosławieństwem na­zywa­my niechęć do od­czu­wania w czys­tej pos­ta­ci, szcze­re prag­nienie niemyśli od­rzu­camy bez analizy. Nadzieja, że już po wszys­tkim nie prze­minie w ta­kim czy in­nym wypadku. I przy­naj­mniej to możemy spra­wied­li­wie oz­najmić naszym drob­nym zwycięstwem.Ot! Nastał wiek postępu, daj Boże mu zdrowie! Już nam teraz obecność i przeszłość nie w głowie.Myśl ludzka szybuje równie odważnie w świętości jak i w sprośności.Proszę, nie zbliżaj się. Nie chciałabym cię zranić. Proszę nie uśmie­chaj się. Nie chcę cię za to ga­nić. Błagam nie chciej być blis­ko mnie. Nie chciej się mną opiekować. Wiem, że to się skończy źle. Bo mną się trze­ba moc­no zajmować. Błagam wiem, że te­raz te­go nie widzisz. Więc otwórz już oczy. Bo które­goś dnia się zdziwisz. Co koło ciebie cały czas kroczy..