Ja żyje i będę żyć.. Oni tak myślą i nie za­mie­rzają się z tym kryć.. Chy­ba są naiwni.. Nie mam siły się ze sobą bić.. Już niedługo umrę, ale oni będą so­bie da­lej żyć..


ja żyje-i będę-żyć-oni-tak-myślą-i nie za­mie­rzają ę-z tym-kryć-chy­ba-są naiwni-nie-mam-ły ę-ze sobą-bić-już
i'm nothingja żyjei będężyćonitakmyśląi nie za­mie­rzają sięz tymkryćchy­basą naiwniniemamsiły sięze sobąbićjużniedługoumręaleonibędąso­bieda­lejja żyje i będęi będę żyćoni taktak myśląmyślą i nie za­mie­rzają sięi nie za­mie­rzają się z tymz tym kryćchy­ba są naiwninie mammam siły sięsiły się ze sobąze sobą bićjuż niedługoniedługo umręale onioni będąbędą so­bieso­bie da­lejda­lej żyćja żyje i będę żyćoni tak myślątak myślą i nie za­mie­rzają sięmyślą i nie za­mie­rzają się z tymi nie za­mie­rzają się z tym kryćnie mam siły sięmam siły się ze sobąsiły się ze sobą bićjuż niedługo umręale oni będąoni będą so­biebędą so­bie da­lejso­bie da­lej żyć

Tak długo, jak nor­malnie żyję, będę ro­bić wszys­tko tak, jak do tej po­ry. Pra­cować w Sej­mie, za­bierać głos, pro­wadzić pra­ce dok­tor­skie, spo­tykać się z dziećmi. Żyję da­lej, sta­ram się żyć nor­malnie. Zakładam, że jeszcze pożyję. Ale nie cze­piam się życia kurczowo.Aby spoj­rzeć praw­dzie w oczy, mu­simy prze­bić się przez pan­cerz włas­ne­go ego­cen­tryz­mu. Tak, nie jes­tesmy wca­le różni. Co­kol­wiek uczy­niła jed­na z ludzkich is­tot, zalążek te­go drze­mie również w nas. Wiara w wewnętrzne pre­dys­po­zyc­je pod­trzy­muje fałszywą dycho­tomię my-oni, gdy tym­cza­sem mu­simy so­bie uświado­mić, że sy­tuac­ja w każdym mo­men­cie może wyw­rzeć na nas tak silną presję, że przes­ta­nie się liczyć wszys­tko in­ne: war­tości, his­to­ria, bi­logia, rodzi­na, religia.Wciaz za­daje so­bie pytanie... Co ro­bie zle..? Prze­ciez Tyl­ko Kocham i kocha­na chce byc.. Dlacze­go zaw­sze wychodze na najgorsza.. Juz mi sie nie chce... Gas­nie mo­ja nadzieja.. Po­woli, tra­ce wiare i sile.. Aby zyc, jak zaw­sze prag­ne­lam .. By zyc dla Ciebie i dla Ciebie umrzec... Nig­dy nie ocze­kiwa­lam nic w zamian.. Procz uczu­cia tak sil­ne­go jak moje I twych ra­mion.. najbezpieczniejszch.. Ale kiedy od­da­lam Ci swo­je ser­ce , ca­la siebie... Doszczetnie,. Ty wiesz, ze zaw­sze bede..... I bede.. Ty wiesz...Ile już dni zna­my się nawzajem? Ile już ra­zy cie­szyłam się rajem? Ile już chwil spędziłam czekając? Czy wyt­rzy­mam dłużej udając...? Wierzę, wciąż wierzę, nadzieją się duszę, Tym bzdur­nym prag­nieniem umysł swój kuszę. Czy kiedyś za­kończy to os­ta­teczna zmiana? Czy będę mar­twa czy będę kochana...? Sen­su w tym nie ma i nig­dy nie znajdziesz, Dla ta­kiej błahos­tki zimną odnajdziesz, Po­wiesz: Im poz­naję więcej ludzi, tym większe mam wrażenie, że szczęśli­we miłości to nie te, które oni so­bie wy­bierają [wy­marzą], ale te, które zsyła im los.Ne bój się swoich wrogów - oni cię tylko mogą zabć. Ne bój się przyjaciół - oni cię tylko mogą zdradzić. Bój się obojętnych - oni nie mordują ani nie zdradzają, ale za ich mlczącym przyzwoleniem światem rządzi mord i zdrada.