Ja cho­wam się za maską by nikt mnie nie poznał, Ty cho­wasz się za kłam­stwa­mi by zna­li cię wszyscy.


ja cho­wam ę-za maską-by nikt-mnie-nie poznał-ty-cho­wasz ę-za kłam­stwa­mi-by zna­li-ę-wszyscy
silvidianja cho­wam sięza maskąby niktmnienie poznałtycho­wasz sięza kłam­stwa­miby zna­licięwszyscyja cho­wam się za maskąza maską by niktby nikt mniemnie nie poznałty cho­wasz sięcho­wasz się za kłam­stwa­miza kłam­stwa­mi by zna­liby zna­li cięcię wszyscyja cho­wam się za maską by niktza maską by nikt mnieby nikt mnie nie poznałty cho­wasz się za kłam­stwa­micho­wasz się za kłam­stwa­mi by zna­liza kłam­stwa­mi by zna­li cięby zna­li cię wszyscyja cho­wam się za maską by nikt mnieza maską by nikt mnie nie poznałty cho­wasz się za kłam­stwa­mi by zna­licho­wasz się za kłam­stwa­mi by zna­li cięza kłam­stwa­mi by zna­li cię wszyscyja cho­wam się za maską by nikt mnie nie poznałty cho­wasz się za kłam­stwa­mi by zna­li cięcho­wasz się za kłam­stwa­mi by zna­li cię wszyscy

Cho­ciaż jest wiele rzek - w morzu i tak staną się jed­nym. Cho­ciaż jest wiele kłam­stw - jed­na praw­da oba­li je wszys­tkie. Kiedy po­jawia się jed­no słońce, ciem­ność, Choćby była niep­rze­nik­niona - znika.Nasze spoj­rze­nia ni­cią porozumienia Czułe wyz­na­nia gorące pocałunki Czuję Cię pod skórą Op­la­tasz zmysłowym dotykiem Wśliz­gu­jesz się we mnie Z łat­wością niezwykłą De­likat­nie penetrując Głębo­ko i mocno Roz­le­wasz się we mnie Zna­lazłam nas w niebie Wkurza dosłow­nie, gdy widzę chwa­lenie marnych. Cho­ciaż całe swo­je życie byłem led­wo faj­nie fajny. Pan­ny brały lep­szych, tych o sto pro przystojniejszych. Ja na dwieście w głowie li­ryka, lecz su­ki nie lecą na wersy. Nikt nie czy­ta w myślach, cho­ciaż siła w słowie drzemie. Poz­by­wam się tych Ha­ter pryszczy jak­bym był ni­vea kremem. W ban­ku zaw­sze ze­ro, ban­ko­mat zniszczę w pełnym trudzie. Kap­tur założę na głowę, sto­ry jak o Ro­bin Hoodzie.- Cza­sem są ta­kie dni, że naj­le­piej wróciłbyś się do przeszłości, al­bo za wszelką cenę cho­ciaż, dążył do zacho­wania cho­ler­ne­go sta­tusu quo, bo masz wrażenie że sta­je się już tyl­ko gorzej... - ale ope­rac­je cza­sowe nie istnieją -cho­lera, wiem. może i dobrze...Przyszedłem do Aten, a nikt mnie nie poznał.Cho­ciaż kłam­stwo jeszcze is­tnieje – dos­ko­nali się tyl­ko prawda.