Ja i mój były mąż za­kocha­liśmy się w so­bie od pier­wsze­go wej­rze­nia. Na­leżało spoj­rzeć po raz drugi...


ja i mój-były-mąż-za­kocha­liśmy ę-w so­bie-od pier­wsze­go-wej­rze­nia-na­żało spoj­rzeć-po raz-drugi
woody allenja i mójbyłymążza­kocha­liśmy sięw so­bieod pier­wsze­gowej­rze­niana­leżało spoj­rzećpo razdrugija i mój byłybyły mążmąż za­kocha­liśmy sięza­kocha­liśmy się w so­biew so­bie od pier­wsze­good pier­wsze­go wej­rze­niana­leżało spoj­rzeć po razpo raz drugija i mój były mążbyły mąż za­kocha­liśmy sięmąż za­kocha­liśmy się w so­bieza­kocha­liśmy się w so­bie od pier­wsze­gow so­bie od pier­wsze­go wej­rze­niana­leżało spoj­rzeć po raz drugija i mój były mąż za­kocha­liśmy siębyły mąż za­kocha­liśmy się w so­biemąż za­kocha­liśmy się w so­bie od pier­wsze­goza­kocha­liśmy się w so­bie od pier­wsze­go wej­rze­niaja i mój były mąż za­kocha­liśmy się w so­biebyły mąż za­kocha­liśmy się w so­bie od pier­wsze­gomąż za­kocha­liśmy się w so­bie od pier­wsze­go wej­rze­nia

Nie jes­tem z tych, którzy nie wierzą w miłość od pier­wsze­go wej­rze­nia, ale zaw­sze wolę spoj­rzeć po raz drugi.Nie is­tnieje miłość od pier­wsze­go wej­rze­nia, od pier­wsze­go wej­rze­nia może się obudzić tyl­ko pożądanie.Jeżeli nie od­ważę się po­daro­wać ser­ca dziew­czy­nie, w której za­kochałem się od pier­wsze­go wej­rze­nia, to będzie znaczyć, że mój umysł wpad­nie i uto­pi się w sza­leństwie. Jeżeli od­ważę się po­daro­wać ser­ce dziew­czy­nie, w której za­kochałem się od pier­wsze­go wej­rze­nia, to będzie znaczyć, że mój umysł już wpadł i nieźle pływa w szaleństwie. Z cyk­lu po­wieści Pa­miętasz tą pier­wszą roz­mowę? To Pier­wsze spoj­rze­nie? Ten głos który co noc przy pożeg­na­niu mówi KOCHAM CIE? Właśnie te­go mi bra­kuje two­jego spoj­rze­nia tej roz­mo­wy i piękne­go, uz­dra­wiające­go słowa: ,,Kocham Cie Pier­wszy raz w życiu, w tej jed­nej sytuacji, przy tym jed­nym człowieku poczułam się nieśmiało. Pier­wszy raz w życiu za­leżało mi, żeby ja­koś wypaść. I to 'ja­koś' wca­le tym ra­zem nie oznaczało- tak, jak dotychczas... Za­leżało mi, żeby wy­paść dobrze. Ba! Bar­dzo dob­rze, najlepiej! I gdy już miałam za sobą kil­ka­naście ta­kich ra­zy, że pot­rze­bowałam wy­padać przy Nim dobrze, to właśnie wtedy, pier­wszy raz, po­myślałam o... miłości...Miłość od pier­wsze­go wej­rze­nia to naj­bar­dziej roz­pow­szechniona cho­roba oczu.