Ja­każ to wiel­ka, ug­runto­wująca uczu­cia war­tość - na­wet miłość małżeńska mu­si pod tym względem ustępo­wać miłości bra­ter­skiej. Dzieci z tej sa­mej rodzi­ny, tej sa­mej krwi, związa­ne wczes­ny­mi wspom­nieniami i zwycza­jami po­siadają ka­pitał, którym się mogą wspólnie cie­szyć, a które­go nie da­je żaden z później­szych związków.


ja­każ-to wiel­ka-ug­runto­wująca-uczu­cia-war­tość- na­wet-miłość-łżeńska-mu­-pod-tym-względem-ustępo­wać-miłoś
jane austenja­każto wiel­kaug­runto­wującauczu­ciawar­tość na­wetmiłośćmałżeńskamu­sipodtymwzględemustępo­waćmiłościbra­ter­skiejdzieci z tej sa­mejrodzi­nytej sa­mejkrwizwiąza­newczes­ny­miwspom­nieniamii zwycza­jamipo­siadająka­pitałktórym sięmogąwspólniecie­szyća które­gonie da­jeżadenz później­szychzwiązkówja­każ to wiel­kaug­runto­wująca uczu­ciauczu­cia war­tość na­wet miłośćmiłość małżeńskamałżeńska mu­simu­si podpod tymtym względemwzględem ustępo­waćustępo­wać miłościmiłości bra­ter­skiejdzieci z tej sa­mej rodzi­nytej sa­mej krwizwiąza­ne wczes­ny­miwczes­ny­mi wspom­nieniamiwspom­nieniami i zwycza­jamii zwycza­jami po­siadająpo­siadają ka­pitałktórym się mogąmogą wspólniewspólnie cie­szyća które­go nie da­jenie da­je żadenżaden z później­szychz później­szych związkówug­runto­wująca uczu­cia war­tość na­wet miłość małżeńskamiłość małżeńska mu­simałżeńska mu­si podmu­si pod tympod tym względemtym względem ustępo­waćwzględem ustępo­wać miłościustępo­wać miłości bra­ter­skiejzwiąza­ne wczes­ny­mi wspom­nieniamiwczes­ny­mi wspom­nieniami i zwycza­jamiwspom­nieniami i zwycza­jami po­siadająi zwycza­jami po­siadają ka­pitałktórym się mogą wspólniemogą wspólnie cie­szyća które­go nie da­je żadennie da­je żaden z później­szychżaden z później­szych związków

Tam, gdzie między mężczyzną a ko­bietą zja­wia się li­tość, a na­wet po­lito­wanie, tam już in­ne uczu­cia pod­dają się bez wal­ki, uchodzą niepos­trzeżenie jak krew z uk­ry­tej rany.To in­try­gująco-niesa­mowi­te uczu­cie kiedy leżymy obok siebie i nag­le obierasz w słowa to o czym po­myślałam dokład­nie w tej sa­mej chwili.Rzeczy­wis­tość jest z tej sa­mej przędzy co i marzenia.Łat­wo było mówić o czys­tej lo­gice i o tym, jak cały Wszechświat pod­le­ga za­sadom tej lo­giki oraz har­mo­nii liczb. Fak­ty jed­nak były ta­kie, że dysk – co każdy widział – płynął w przes­trze­ni na grzbiecie wiel­kiego żółwia, a bo­gowie mieli w zwycza­ju od­wie­dzać do­my ateistów i wy­bijać im szyby.Jeśli is­tnieje uczu­cie niena­wiści do miłości, którą kocha się popęka­nym ser­cem i naj­chętniej z tej całej nie­szczęśli­wej sy­tuac­ji za­biło by się w naj­gor­szych tor­tu­rach krzycząc naj­piękniej­sze wyz­na­nia, to właśnie to uczu­cie mnie przepełnia.By­li niczym zwierzęta, które biją się, prze­bywając w tej sa­mej klat­ce, klatką tą był upływający czas.