Jaś wędrow­niczek Znów dziś spot­kał mnie On wie jak ukoić Jak odeg­nać myśli złe Jaś wędrowniczek Ba­wić dziś się chce On zna mnie najlepiej Wie co lu­bię, cze­go nie Jaś wędrowniczek Opo­wiada ciągle mi Jak ko­loro­wo z nim Mogę w życie iść Jaś wędrowniczek Już ucieka stąd Zos­ta­wiając w głowie tylko Myśl, że był to błąd...


jaś-wędrow­niczek-znów-dziś-spot­kał-mnie-on-wie-jak ukoić-jak-odeg­nać-myśli-złe-jaś-wędrowniczek-ba­wić-dziś ę-chce-on-zna-mnie
panienajaśwędrow­niczekznówdziśspot­kałmnieonwiejak ukoićjakodeg­naćmyślizłewędrowniczekba­wićdziś sięchceznanajlepiejwieco lu­bięcze­gonieopo­wiadaciąglemiko­loro­woz nimmogęw życieiśćjużuciekastądzos­ta­wiającw głowietylkomyślże byłto błądjaś wędrow­niczekwędrow­niczek znówznów dziśdziś spot­kałspot­kał mniemnie onon wiewie jak ukoićjak ukoić jakjak odeg­naćodeg­nać myślimyśli złezłe jaśjaś wędrowniczekwędrowniczek ba­wićba­wić dziś siędziś się chcechce onon znazna mniemnie najlepiejnajlepiej wiewie co lu­bięcze­go nienie jaśjaś wędrowniczekwędrowniczek opo­wiadaopo­wiada ciągleciągle mimi jakjak ko­loro­woko­loro­wo z nimz nim mogęmogę w życiew życie iśćiść jaśjaś wędrowniczekwędrowniczek jużjuż uciekaucieka stądstąd zos­ta­wiajączos­ta­wiając w głowiew głowie tylkotylko myślże był to błądjaś wędrow­niczek znówwędrow­niczek znów dziśznów dziś spot­kałdziś spot­kał mniespot­kał mnie onmnie on wieon wie jak ukoićwie jak ukoić jakjak ukoić jak odeg­naćjak odeg­nać myśliodeg­nać myśli złemyśli złe jaśzłe jaś wędrowniczekjaś wędrowniczek ba­wićwędrowniczek ba­wić dziś sięba­wić dziś się chcedziś się chce onchce on znaon zna mniezna mnie najlepiejmnie najlepiej wienajlepiej wie co lu­bięcze­go nie jaśnie jaś wędrowniczekjaś wędrowniczek opo­wiadawędrowniczek opo­wiada ciągleopo­wiada ciągle miciągle mi jakmi jak ko­loro­wojak ko­loro­wo z nimko­loro­wo z nim mogęz nim mogę w życiemogę w życie iśćw życie iść jaśiść jaś wędrowniczekjaś wędrowniczek jużwędrowniczek już uciekajuż ucieka stąducieka stąd zos­ta­wiającstąd zos­ta­wiając w głowiezos­ta­wiając w głowie tylkow głowie tylko myśl

Przy­jechała czes­ka karuzela na sta­rej stacji się rozbija Już łabędzie jak pożółkłe zęby umoczo­ne w ka­wie placu przykręcają w jas­kra­wego słonecznym blasku Star­szy pan o lasce trzęsąc się jak galareta patrzy chrys­tu­sowym miłosierdziem na roz­jecha­nego jeża Chłopiec z czer­wo­nym karabinem za­moczo­nym w dziecięcych zbrodniach jak ter­mi­nator patrzy Na weekend ma­jowy otworzą to zlecą się dzieciaki wpadnę i ja z notatnikiem pochwy­cić jas­kra­we obrazy.I mi­mo, że deszcz od ty­god­ni, u mnie jas­no i ciepło. Codzien­nie, gdy py­tasz, co możesz dla mnie zrobić, czy cze­goś mi nie pot­rze­ba, jest tak... jak­byś słońce zapalał.Chodzi mi o to, aby język giętki Po­wie­dział wszys­tko, co po­myśli głowa: A cza­sem był jak piorun jas­ny, prędki, A cza­sem smut­ny ja­ko pieśń stepowa, A cza­sem ja­ko skar­ga nim­fy miętki, A cza­sem piękny jak aniołów mowa... Aby prze­leciał wszys­tka ducha skrzydłem. Stro­fa być win­na tak­tem, nie wędzidłem.Gdy widziałem, z jaką jas­nością umysłu i wewnętrzną lo­giką niektórzy wa­riaci wy­jaśniają so­bie sa­mym i in­nym swe obłąka­ne idee, na zaw­sze stra­ciłem pew­ność co do jas­ności me­go umysłu.Jas­ny księżyc nu­ci dziś, kołysankę na dob­re sny. Spo­koj­ny wiatr otu­la mnie, ra­miona drżą, ja cała drżę. Nie płacz miły, nie roń łez. Nie wal­cz już, pod­daj się. Je­den od­dech po­daruj mi, by ser­ce znów zaczęło bić. Po tym odejdź gdzie tyl­ko chcesz, wol­ność te­raz twoją jest. Nie dręcz więcej moich snów, te­raz księżyc zgaśnie już...Długo się nie widzieliśmy. Ja­koś mnie to nie rusza. Przez to nie lu­bię Cię bar­dziej ani mniej. Jas­ne że wo­lałabym abyś był przy mnie zawsze. Ale czy to jest ta miłość?? Ta na którą cze­kałam całe życie?? Może na tym ona polega?? Może tak po­win­no być??- Wza­jem­na tęskno­ta tłumiona w sobie. Miłość chy­ba tym się objawia...