Jak się czy­ta, to się nie myśli o so­bie, tyl­ko się wchodzi w in­ne światy, a w którymś z tych światów można od­na­leźć zgu­bione­go siebie.


jak ę-czy­-to ę-nie myśli-o so­bie-tyl­ko ę-wchodzi-w in­ne-światy-a w którymś-z tych-światów-można-od­na­źć-zgu­bione­go
mariusz maślankajak sięczy­tato sięnie myślio so­bietyl­ko sięwchodziw in­neświatya w którymśz tychświatówmożnaod­na­leźćzgu­bione­gosiebiejak się czy­tato się nie myślinie myśli o so­bietyl­ko się wchodziwchodzi w in­new in­ne światya w którymś z tychz tych światówświatów możnamożna od­na­leźćod­na­leźć zgu­bione­gozgu­bione­go siebieto się nie myśli o so­bietyl­ko się wchodzi w in­newchodzi w in­ne światya w którymś z tych światówz tych światów możnaświatów można od­na­leźćmożna od­na­leźć zgu­bione­good­na­leźć zgu­bione­go siebietyl­ko się wchodzi w in­ne światya w którymś z tych światów możnaz tych światów można od­na­leźćświatów można od­na­leźć zgu­bione­gomożna od­na­leźć zgu­bione­go siebiea w którymś z tych światów można od­na­leźćz tych światów można od­na­leźć zgu­bione­goświatów można od­na­leźć zgu­bione­go siebie

Pomóż mi się od­na­leźć, a nie zgu­bię cię.- cze­go pan tu szu­ka ? - py­ta po­lic­jant przechodnia. - chcę zna­leźć sto złotych ... - i zgu­bił je pan w tym miej­scu ? - czy ja po­wie­działem, że zgu­biłem ? ja chcę po pros­tu zna­leźć sto złotych ! Nie mar­twię się o siebie. Opa­dam na twardą, zimną podłogę Ko­lana pieką otarte Od wielu godzin w głowie pustka Wiele myśli skłębionych Mar­twię się o ciebie. Każde­go dnia zajęty Chcąc za­pom­nieć, zapominasz Nie wiesz, cze­go chcesz Ale dużo bierzesz. Chciałabym zasnąć wcześnie Nie myśląc o tym jak będzie - W śnie zgu­bić się w lesie I nie wie­dzieć, co życie przyniesie. Zmar­twiona tyl­ko o samą siebie To marzenie. Nie wiem, po co ty mi tu­taj -  Idź i nie wracaj.Mówią,że rodzi­ny się nie wy­biera, ale ja wyb­rałam ludzi którzy z przy­jaciół sta­li się rodziną, bo nie ważne są więzy krwi, lecz idee i pogląd na życie, które podziela­my... Ci którym po­wie­rzasz sek­re­ty i myśli są swoistą opoką, którzy po­magają, gdy zgu­bisz drogę, pot­rząsną, gdy zgu­bisz siebie..Kiedy nie wiem, co ro­bię, to wyglądam jak ktoś, kto nie wie, co ro­bi. Kiedy jes­tem po­dek­scy­towa­na lub zde­ner­wo­wana, wyglądam na po­dek­scy­towaną i zde­ner­wo­waną. A kiedy się zgu­bię, co zdarza się często, wi­dać po mnie, że się zgu­biłam. Jak to kiedyś ujął Da­vid: Masz od­wrot­ność te­go, co na­zywają twarzą po­kerzys­ty. Masz, że tak po­wiem... twarz gracza w minigolfa.sa­mot­ność to naj­lep­sze, co mogło mi się w życiu przyt­ra­fić. po­lubiłam swo­je światy, dzi­wac­twa, ta­jem­ni­ce...cza­sem lu­bię przyz­nać, że lu­bię siebie :) Psot­niczce... za piękny dzień.