Jak człowiek dźwi­ga włas­ne ciało, a ciężaru je­go nie czu­je, tak nie dos­trze­ga włas­nych błędów.


jak-człowiek-dźwi­ga-włas­ne-ciało-a ężaru-­go-nie czu­-tak-nie ­trze­ga-włas­nych-błędów
arthur schopenhauerjakczłowiekdźwi­gawłas­neciałoa ciężaruje­gonie czu­jetaknie dos­trze­gawłas­nychbłędówjak człowiekczłowiek dźwi­gadźwi­ga włas­newłas­ne ciałoa ciężaru je­goje­go nie czu­jetak nie dos­trze­ganie dos­trze­ga włas­nychwłas­nych błędówjak człowiek dźwi­gaczłowiek dźwi­ga włas­nedźwi­ga włas­ne ciałoa ciężaru je­go nie czu­jetak nie dos­trze­ga włas­nychnie dos­trze­ga włas­nych błędówjak człowiek dźwi­ga włas­neczłowiek dźwi­ga włas­ne ciałotak nie dos­trze­ga włas­nych błędówjak człowiek dźwi­ga włas­ne ciało

Jak człowiek dźwiga własne ciało, a ciężaru jego nie czuje, tak nie dostrzega własnych błędów.Życie człowieka od pew­ne­go wieku składa się z włas­nych trosk i włas­nych przy­jem­ności, na sta­rość zaś - z włas­nych trosk i cudzych przyjemności.Wzo­rowa­nie się na in­nych uz­na­nych twórcach to nic zdrożne­go, to naj­lep­szy zna­ny mi sposób na rozwój włas­ne­go ta­len­tu i poszu­kiwa­nia włas­nej drogi.Wy­rozu­miałość jest owo­cem zna­jomości włas­nych błędów.Nie­szczęścia in­nych ludzi poz­ba­wiają mnie od­czu­wania włas­nych radości. Mam się znie­czu­lić?, prze­cież świata nie zmienię!, a moi blis­cy chcą mnie widzieć szczęśliwą!? Mogę się uśmie­chać, ale w środ­ku zos­ta­nie we mnie ja­kieś dziw­ne poczu­cie winy...Uśmiech twój był kwieciem twych włas­nych łąk, mo­wa two­ja była szu­mem twych włas­nych świerków, ale ser­ce two­je było ko­bietą, znaną nam wszystkim.