Jak kos­tka lodu Rozpływasz się w moich dłoniach Pod wpływem ciepła Prze­ciekasz przez palce Już nie będąc w swej postaci W której tra­fiłaś w mo­je dłonie Krop­la po krop­li cię mniej Próbu­je cię zatrzymać Za­cis­kam palce Top­niejesz mi w oczach Co­raz Ciebie mniej Masz pra­wo zmienić stan skupienia Ale mo­je dłonie są nieszczelne Wy­mykasz się i spadasz Krop­la po krop­li w dół Tracę Cię wol­no z oczu 


jak-kos­tka-lodu-rozpływasz ę-w-moich-dłoniach-pod-wpływem-ciepła-prze­ciekasz-przez-palce-już-nie będąc-w swej-postaci-w
szpiekjakkos­tkalodurozpływasz sięmoichdłoniachpodwpływemciepłaprze­ciekaszprzezpalcejużnie będącw swejpostaciktórej tra­fiłaśw mo­jedłoniekrop­lapo krop­licięmniejpróbu­jezatrzymaćza­cis­kamtop­niejeszmi w oczachco­razciebiemaszpra­wozmienićstanskupieniaalemo­jesą nieszczelnewy­mykasz sięi spadaszw dółtracęcięwol­noz oczu jak kos­tkakos­tka lodulodu rozpływasz sięrozpływasz się ww moichmoich dłoniachdłoniach podpod wpływemwpływem ciepłaciepła prze­ciekaszprze­ciekasz przezprzez palcepalce jużjuż nie będącnie będąc w swejw swej postacipostaci ww której tra­fiłaśktórej tra­fiłaś w mo­jew mo­je dłoniedłonie krop­lakrop­la po krop­lipo krop­li cięcię mniejmniej próbu­jepróbu­je cięcię zatrzymaćzatrzymać za­cis­kamza­cis­kam palcepalce top­niejesztop­niejesz mi w oczachmi w oczach co­razco­raz ciebieciebie mniejmniej maszmasz pra­wopra­wo zmienićzmienić stanstan skupieniaskupienia aleale mo­jemo­je dłoniedłonie są nieszczelnesą nieszczelne wy­mykasz sięwy­mykasz się i spadaszi spadasz krop­lakrop­la po krop­lipo krop­li w dółw dół tracętracę cięcię wol­nowol­no z oczu jak kos­tka lodukos­tka lodu rozpływasz sięlodu rozpływasz się wrozpływasz się w moichw moich dłoniachmoich dłoniach poddłoniach pod wpływempod wpływem ciepławpływem ciepła prze­ciekaszciepła prze­ciekasz przezprze­ciekasz przez palceprzez palce jużpalce już nie będącjuż nie będąc w swejnie będąc w swej postaciw swej postaci wpostaci w której tra­fiłaśw której tra­fiłaś w mo­jektórej tra­fiłaś w mo­je dłoniew mo­je dłonie krop­ladłonie krop­la po krop­likrop­la po krop­li ciępo krop­li cię mniejcię mniej próbu­jemniej próbu­je ciępróbu­je cię zatrzymaćcię zatrzymać za­cis­kamzatrzymać za­cis­kam palceza­cis­kam palce top­niejeszpalce top­niejesz mi w oczachtop­niejesz mi w oczach co­razmi w oczach co­raz ciebieco­raz ciebie mniejciebie mniej maszmniej masz pra­womasz pra­wo zmienićpra­wo zmienić stanzmienić stan skupieniastan skupienia aleskupienia ale mo­jeale mo­je dłoniemo­je dłonie są nieszczelnedłonie są nieszczelne wy­mykasz sięsą nieszczelne wy­mykasz się i spadaszwy­mykasz się i spadasz krop­lai spadasz krop­la po krop­likrop­la po krop­li w dółpo krop­li w dół tracęw dół tracę ciętracę cię wol­nocię wol­no z oczu 

Pod moim pra­wie niewin­nym spojrzeniem ster­czysz dum­nie, wspaniały blas­kiem źre­nic przy­zywam Cię sokami sta­lowym uchwy­tem ud wy­cis­kam do os­tatniej krop­li miłości opa­dasz we mnie ekstazą wez­bra­na, płynę w Ciebie, miły...błękit przecieka deszczem krop­la po krop­li łza­mi aniołów prze­moczo­na dusza Zro­bić ka­rierę - oto nauka, którą z góry, krop­la po krop­li, sączy nam zepsucie.Prze­nikasz mnie do głębi. Roz­le­wasz siebie lep­kim stru­mieniem do wszys­tkich za­kamarków podświadomości. Zachłan­nie przywłaszczasz każdą drżącą komórkę. Kiedy osu­wam się w Ciebie, prze­lewam Ci się przez pal­ce, ok­ropnie wi­dać wte­dy, że jes­tem tyl­ko wodą. Czasem. I prze­de wszystkim. Pod­no­sisz dłonie. Zwilżasz us­ta mną. Łap­czy­wie zbierasz krop­le, jak­bym była os­tatnim prag­nieniem w Twoim życiu i je­dyną prze­paścią, w którą od­ważyłbyś się rzucić… Wspom­nienie ma­gii nos­talgicznych po­ranków pachnących kawą. dedykowane usiąść przed Twoim blo­kiem w deszczu, rozpłakać się jak dziec­ko, mając nadzieję, że krop­le wo­dy zak­ryją łzy..wyk­rzyczeć..jak bar­dzo jes­tem bez­radna, gdy nie ma Cię przy mnie..