Jak pięknie gwiaz­dy zrywać gdy dłonie w po­duszkę wplecione Jak pięknie ciało okrywać gdy kołdra no­gami odkryta Jak pięknie być razem gdy roz­kosz duszę otula Jak pięknie wzdychać gdy przy­jem­ność nas przeszywa 


jak-pięknie-gwiaz­dy-zrywać-gdy-dłonie-w po­duszkę-wplecione-jak-pięknie-ciało-okrywać-gdy-kołdra-no­gami-odkryta-jak-pięknie-być-razem
taktojaxjakpiękniegwiaz­dyzrywaćgdydłoniew po­duszkęwplecioneciałookrywaćkołdrano­gamiodkrytabyćrazemroz­koszduszęotulawzdychaćprzy­jem­nośćnasprzeszywa jak piękniepięknie gwiaz­dygwiaz­dy zrywaćzrywać gdygdy dłoniedłonie w po­duszkęw po­duszkę wplecionewplecione jakjak piękniepięknie ciałociało okrywaćokrywać gdygdy kołdrakołdra no­gamino­gami odkrytaodkryta jakjak piękniepięknie byćbyć razemrazem gdygdy roz­koszroz­kosz duszęduszę otulaotula jakjak piękniepięknie wzdychaćwzdychać gdygdy przy­jem­nośćprzy­jem­ność nasnas przeszywa jak pięknie gwiaz­dypięknie gwiaz­dy zrywaćgwiaz­dy zrywać gdyzrywać gdy dłoniegdy dłonie w po­duszkędłonie w po­duszkę wplecionew po­duszkę wplecione jakwplecione jak piękniejak pięknie ciałopięknie ciało okrywaćciało okrywać gdyokrywać gdy kołdragdy kołdra no­gamikołdra no­gami odkrytano­gami odkryta jakodkryta jak piękniejak pięknie byćpięknie być razembyć razem gdyrazem gdy roz­koszgdy roz­kosz duszęroz­kosz duszę otuladuszę otula jakotula jak piękniejak pięknie wzdychaćpięknie wzdychać gdywzdychać gdy przy­jem­nośćgdy przy­jem­ność nasprzy­jem­ność nas przeszywa 

Smut­no mi, gdy wiem, co Twe ser­ce czu­je do mnie, a Ty nie pot­ra­fisz po­wie­dzieć wprost Gdy­byś uj­rzeć chciał nad­wiślański świt, już dziś wy­ruszaj ze mną tam, zo­baczysz, jak przy­wita pięknie nas war­szaw­ski dzień.To pięknie, gdy człowiek jest dumny ze swego miasta, lecz jeszcze piękniej, gdy miasto może być z niego dumne.Opo­wieść o wspa­niałych ideałach bra­ter­stwa i służby, o ludziach, którzy pot­ra­fią pięknie umierać i pięknie żyć.Pięknie być słowa­mi, które szeptasz, wie­czo­rami puszczając je wolno. Miłością, której nig­dy nie zdeptasz, choć ci wy­rosła górą zbyt stromą. Pięknie jest być ob­ra­zem w pa­mięci, gdy już znużony przy­mykasz oczy. Ob­ra­zem, który już cię nie męczy, choć ból za­dawał i oczy moczył. Dob­rze stać się światłem z ciem­ności, wspom­nieniem ciepłym za­miast koszmaru. Nie za­pom­niałeś o tej miłości... Lecz wyz­wo­liłeś się spod jej czaru...Była cytrynko Kwaśna żółciutka Pięknie wykwitłaś Na mych ogródkach Lecz cien­ka twa skórka Nie zniosła świata Gdy spadłaś przedwcześnie Z mo­jego krzaka A trus­ka­weczki słod­kie jak miód Jem i się krzywię Ta­ki to cud Że więcej słodyczy cyt­rynka miała Lecz zos­tać w ogródku nig­dy nie chciała