Jak to może być, że dni, zdarze­nia, chwi­le, które były tak piękne, nag­le stają się wstrętne, i to bez żad­ne­go, żad­ne­go kon­kret­ne­go po­wodu? Po pros­tu się zmieniają. Bez naj­mniej­szej przyczyny.


jak-to może-być-że dni-zdarze­nia-chwi­-które-były-tak-piękne-nag­-stają ę-wstrętne-i to bez-żad­ne­go-żad­ne­go
philip kindred dickjakto możebyćże dnizdarze­niachwi­lektórebyłytakpięknenag­lestają sięwstrętnei to bezżad­ne­gożad­ne­gokon­kret­ne­gopo­wodupo pros­tu sięzmieniająbez naj­mniej­szejprzyczynyjak to możeto może byćktóre byłybyły taktak pięknenag­le stają sięstają się wstrętnei to bez żad­ne­gożad­ne­go kon­kret­ne­gokon­kret­ne­go po­wodupo pros­tu się zmieniająbez naj­mniej­szej przyczynyjak to może byćktóre były takbyły tak pięknenag­le stają się wstrętneżad­ne­go kon­kret­ne­go po­wodu

Kocha­my nie z po­wodu za­let i niena­widzi­my nie z po­wodu wad. Ot po pros­tu, in­styn­ktow­nie - tak jak psy nie znoszą kotów bez żad­ne­go powodu. -Alfred Aleksander Konar
kocha­my-nie z po­wodu-za­let-i niena­widzi­my-nie z po­wodu-wad-ot po pros­-in­styn­ktow­nie- tak-jak psy-nie znoszą-kotów
Dzieci ma­ja ty­le bez­gra­niczne­go zaufa­nia, bez­tros­ki i pot­ra­fią cie­szyć się z każdej naj­mniej­szej chwili.... Nies­te­ty gdy do­ras­ta­my to wszys­tko przemija..... -stokrotka123
dzieci-­ja-ty­-bez­gra­niczne­go-zaufa­nia-bez­tros­ki-i pot­ra­fią-cie­szyć ę-z każdej-naj­mniej­szej-chwili-nies­te­ty-gdy