Jak to może być, że dni, zdarze­nia, chwi­le, które były tak piękne, nag­le stają się wstrętne, i to bez żad­ne­go, żad­ne­go kon­kret­ne­go po­wodu? Po pros­tu się zmieniają. Bez naj­mniej­szej przyczyny.


jak-to może-być-że dni-zdarze­nia-chwi­-które-były-tak-piękne-nag­-stają ę-wstrętne-i to bez-żad­ne­go-żad­ne­go
philip kindred dickjakto możebyćże dnizdarze­niachwi­lektórebyłytakpięknenag­lestają sięwstrętnei to bezżad­ne­gożad­ne­gokon­kret­ne­gopo­wodupo pros­tu sięzmieniająbez naj­mniej­szejprzyczynyjak to możeto może byćktóre byłybyły taktak pięknenag­le stają sięstają się wstrętnei to bez żad­ne­gożad­ne­go kon­kret­ne­gokon­kret­ne­go po­wodupo pros­tu się zmieniająbez naj­mniej­szej przyczynyjak to może byćktóre były takbyły tak pięknenag­le stają się wstrętneżad­ne­go kon­kret­ne­go po­wodu

Jak to jest, że dni, zdarze­nia, chwi­le które były tak piękne, nag­le stają się wstrętne i to bez żad­ne­go, żad­ne­go kon­kret­ne­go po­wodu? Po pros­tu się zmieniają. Bez naj­mniej­szej przyczyny.Słyszę swój krzyk, bo wołam moc­no o miłość. Chcę wreszcie poczuć, co to znaczy być kochaną i kochać jak nig­dy wcześniej. Wiem, że trud­no jest tak po pros­tu kochać bez żad­nych wątpli­wości rzu­cić się w moc­ne i ciepłe ra­miona miłości, tak jak­by rzu­cić się na pełną wodę bez żad­nych obaw, że się uto­nie... ® by Mrs Vercetti Kocha­my nie z po­wodu za­let i niena­widzi­my nie z po­wodu wad. Ot po pros­tu, in­styn­ktow­nie - tak jak psy nie znoszą kotów bez żad­ne­go powodu.Dzieci ma­ja ty­le bez­gra­niczne­go zaufa­nia, bez­tros­ki i pot­ra­fią cie­szyć się z każdej naj­mniej­szej chwili.... Nies­te­ty gdy do­ras­ta­my to wszys­tko przemija.....Mieć na szczęście włas­ny ser­ca abonament Bez rat do spłace­nia z po­kaźną walutą W nim żad­nych zadłużeń bo­gaty w uczucia By móc nim zarządzać jak mu­zyk batutą Niech będzie za­sob­ny w sa­me piękne słowa Wol­ny od po­datków pełen namiętności Może ro­man­tyczny z lo­katą na przyszłość Z dużą in­westycją w pokłady miłości Ta­kie czys­te kon­to z wi­dokiem na zyski W bez­pie­cznej de­wizie móc zaryzykować Żeby można było szczęście ciągle mnożyć A słod­kie pro­cen­ty codzien­nie kosztować.Bądź tu i te­raz. Po pros­tu tu i po pros­tu te­raz. Bez ocze­kiwań i bez obaw, bez jut­ra i bez wczo­raj, bez ut­rzy­mywa­nia i bez od­pycha­nia. Z pełną przy­tom­nością – tu i teraz.