Jak wios­na dla ma­larza nat­chnieniem tak ty jes­teś dla mnie. Pragnę cię wiel­bić po ko­niec moich dni ale wiem, że długo nie po­ciągnę z tą sa­mot­nością i uda­waną obojętnością na świat. Wiel­bię cię i kocham nic innego. Każda chwi­la gdy cię nie widzę jest chwilą straconą. Niema rzeczy ani czy­nu bym zmienił zda­nie boś ty mą gwiaz­dką w oku. Kocham Cię 


jak-wios­na-dla-­larza-nat­chnieniem-tak-ty jes­teś-dla-mnie-pragnę-ę-wiel­bić-po ko­niec-moich-dni-ale-wiem-że długo-nie po­ągnę
nędznikjakwios­nadlama­larzanat­chnieniemtakty jes­teśmniepragnęcięwiel­bićpo ko­niecmoichdnialewiemże długonie po­ciągnęz tą sa­mot­nościąi uda­wanąobojętnościąna światwiel­bięi kochamnicinnegokażdachwi­lagdynie widzęjest chwiląstraconąniemarzeczyaniczy­nubymzmieniłzda­niebośty mą gwiaz­dkąw okukochamcię jak wios­nawios­na dladla ma­larzama­larza nat­chnieniemnat­chnieniem taktak ty jes­teśty jes­teś dladla mniepragnę cięcię wiel­bićwiel­bić po ko­niecpo ko­niec moichmoich dnidni aleale wiemże długo nie po­ciągnęnie po­ciągnę z tą sa­mot­nościąz tą sa­mot­nością i uda­wanąi uda­waną obojętnościąobojętnością na światwiel­bię cięcię i kochami kocham nicnic innegokażda chwi­lachwi­la gdygdy cięcię nie widzęnie widzę jest chwiląjest chwilą straconąniema rzeczyrzeczy aniani czy­nuczy­nu bymbym zmieniłzmienił zda­niezda­nie bośboś ty mą gwiaz­dkąty mą gwiaz­dką w okukocham cię jak wios­na dlawios­na dla ma­larzadla ma­larza nat­chnieniemma­larza nat­chnieniem taknat­chnieniem tak ty jes­teśtak ty jes­teś dlaty jes­teś dla mniepragnę cię wiel­bićcię wiel­bić po ko­niecwiel­bić po ko­niec moichpo ko­niec moich dnimoich dni aledni ale wiemże długo nie po­ciągnę z tą sa­mot­nościąnie po­ciągnę z tą sa­mot­nością i uda­wanąz tą sa­mot­nością i uda­waną obojętnościąi uda­waną obojętnością na światwiel­bię cię i kochamcię i kocham nici kocham nic innegokażda chwi­la gdychwi­la gdy cięgdy cię nie widzęcię nie widzę jest chwiląnie widzę jest chwilą straconąniema rzeczy anirzeczy ani czy­nuani czy­nu bymczy­nu bym zmieniłbym zmienił zda­niezmienił zda­nie bośzda­nie boś ty mą gwiaz­dkąboś ty mą gwiaz­dką w oku

Ile razy mam cie od­rzu­cać bys mnie zobaczył jak długo mam myśleć, że jes­tem niczy żeby się o tym przekonać dlacze­go tak moc­no cie kocham ? kocham kocham kocham ...mame ...tate ...brata te miłości mam w sercu jes­teś miłością mo­jego życia kocham cię ser­cem i palcem kocham no­sem i ustami kocham, uwielbiam utożsa­miam cię z bogiem ta ilość ogar­nia mnie całą i śnie i tęsknie i płacze a ty mnie nie znasz Nieroz­pozna­na wys­po rozkoszy, Kocham Cię! Ta­jem­nicza na­miet­ności duszy, Kocham Cię! Myśli mo­ja nieu­chwyt­na w locie, Kocham Cię! Ser­ce mo­jego oceanu roztargnienia, Kocham Cię! Nadziejo blis­ka tym co umierają, Kocham Cię! Uk­ry­ta duszo mo­jej świadomości, Kocham Cię! Mu­zo mo­jego życia bez trwogi, Kocham Cię! Kocham Cię stok­roć bar­dziej niźli ko­gokol­wiek do tej po­ry kochać byłam w stanie.Szu­kam cię - a gdy cię widzę, udaję, że cię nie widzę. Kocham cię - a gdy cię spotkam, udaję, że cię nie kocham. Zginę przez ciebie - nim zginę, krzyknę, że ginę przypadkiem...Uda­wałam że cię nie widzę że cię nie słyszę uda­wałam że cię nie kocham ale widziałam,słyszałam i kochałam jeszcze moc­niej niż miałabym gdy­by nie była to egois­tyczna miłość...chciałam żebyś to ty mnie widział,słyszał i kochał ale sa­ma ci te­go nie oka­załam a ty byłeś jeszcze większym egoistą niż ja i które­goś dnia te­go nie zrobiłeś Kocham cię za to jak ty kochałeś mnie, za to jak byłeś przy mnie blisko. Niena­widzę cię za nic, a jed­nocześnie za wszystko. Stoję właśnie na gra­nicy moich uczuć, wielką prze­paścią są, lecz skacze. Bo mnie to przytłaczało i wy­dawało mi się że jest nisko.Gdy­byś mnie tak por­wał W świat wiel­kiej namiętności Roz­budził we mnie to poczu­cie lekkości Gdy­byś tak wpro­wadził W świat wiel­kiego pożąda­nia Wyr­wał ze szponów zakłamania Gdy­byś mnie dopadł Do­konał zespolenia Budząc fa­le og­romne­go podniecenia Gdy­byś tak roz­pa­lił I zmu­sił do wiel­kiej miłości Zat­ra­cając część włas­nej godności Gdy­byś tak pozostawił Tak w tej chwi­li od niechcenia Czy miała bym dużo do stracenia