Je­sien­ne drzewa spo­wite kolorami poez­ja życia Na jut­ro będzie po­zytyw­ne myślenie listopadowe 


je­­ne-drzewa-spo­wite-kolorami-poez­ja-życia-na-jut­ro-będzie-po­zytyw­ne-myślenie-listopadowe 
elizabettaje­sien­nedrzewaspo­witekoloramipoez­jażycianajut­robędziepo­zytyw­nemyślenielistopadowe je­sien­ne drzewadrzewa spo­witespo­wite koloramikolorami poez­japoez­ja życiażycia nana jut­rojut­ro będziebędzie po­zytyw­nepo­zytyw­ne myśleniemyślenie listopadowe je­sien­ne drzewa spo­witedrzewa spo­wite koloramispo­wite kolorami poez­jakolorami poez­ja życiapoez­ja życia nażycia na jut­rona jut­ro będziejut­ro będzie po­zytyw­nebędzie po­zytyw­ne myśleniepo­zytyw­ne myślenie listopadowe je­sien­ne drzewa spo­wite koloramidrzewa spo­wite kolorami poez­jaspo­wite kolorami poez­ja życiakolorami poez­ja życia napoez­ja życia na jut­rożycia na jut­ro będziena jut­ro będzie po­zytyw­nejut­ro będzie po­zytyw­ne myśleniebędzie po­zytyw­ne myślenie listopadowe je­sien­ne drzewa spo­wite kolorami poez­jadrzewa spo­wite kolorami poez­ja życiaspo­wite kolorami poez­ja życia nakolorami poez­ja życia na jut­ropoez­ja życia na jut­ro będzieżycia na jut­ro będzie po­zytyw­nena jut­ro będzie po­zytyw­ne myśleniejut­ro będzie po­zytyw­ne myślenie listopadowe 

Nie łat­wo jest zna­leźć wyjście z trud­nej sy­tuac­ji, ale myślę że większą sztuką będzie po­godze­nie się z nią i zna­lezienie w niej cze­goś po­zytyw­ne­go. I na­wet gdy­byś miał jut­ro um­rzeć, to znajdź ra­dość w naj­pros­tszych rzeczach ja­kie ro­bisz i ja­kie spo­tykają cię każde­go dnia. Otwórz sze­roko oczy i dos­trzeż to co piękne w tym co najprostsze.**Us­ta zamarłe, Szminką krwistą spo­wite. Ero­tyka słów.Osuszyłam emocje opadłam jak je­sien­ny liść sze­leszcząc kolorami cze­kam na wiatr unosząc wzrok mus­kam niebo jest sennie po­myśl marzenie za­nim usnę w Twoich oczach Jut­ro umy­je brud­ne ko­lana, sta­ne na no­gi i be­de usmiechnieta. Jut­ro ot­worzy now ok­no i przy­niesie spo­koj jak wczo­raj­sza tab­letka nasenna. ...ale to Jut­ro. A dzis uk­radkiem na­kar­mie siebie nadzieja i ok­rucha­mi je­go uwa­gi. Bo bez niego jeszcze nie jes­tem w sta­nie ut­rzy­mac zy­cia rownowagi.Cza­sem człowieka nachodzi na myślenie a po­dob­no myśle­nie jest w wy­sokiej cenie, wiec i mnie naszło o 00:12 ta­kie pytanie czy jak pół godzi­ny te­mu było wczoraj to za pół godzi­ny będzie jut­ro kochanie? Tyl­ko czy ktoś mi za taką fi­lozo­fie zapłaci, sko­ro każdy ją mam na wewnętrznej stro­nie gaci?