Je­den marzy o nieśmier­telności, dru­gi o emeryturze.


je­den-marzy-o nieśmier­telnoś-dru­gi-o emeryturze
jan czarnyje­denmarzyo nieśmier­telnościdru­gio emeryturzeje­den marzymarzy o nieśmier­telnościdru­gi o emeryturzeje­den marzy o nieśmier­telności

Jeden marzy o nieśmiertelności, drugi o emeryturze.Mi­liony marzą o nieśmier­telności, równocześnie nie wiedząc, co ze sobą zro­bić w deszczo­we nie­dziel­ne popołudnie.Je­den będzie milionerem Dru­gi będzie nikim. Je­den będzie ko­sił kasę, A dru­gi trawniki. Żeby zos­tać milionerem Trze­ba się pouczyć. Nie obi­jać się po knajpach I po mieście włóczyć.(...) łat­wiej chy­ba zbu­dować so­bie nieśmier­telność niż po­rozu­mieć się z dru­gim człowiekiem.Lecz - ko­niec końcem - nie wszys­tko było stra­cone. W śnie najgłębszym - też nie wszys­tko! W obłędzie - nie wszys­tko! W zem­dle­niu - nie wszys­tko! W śmier­ci - nie wszys­tko! Na­wet w gro­bie nie wszys­tko by­wa stra­cone! W prze­ciw­nym ra­zie zab­rakłoby nieśmier­telności dla człowieka.Na łące spo­ro się dzieje - to sce­na fre­netyczne­go spek­taklu i po­le bit­wy za­razem. Lecz wszys­tko służy jed­ne­mu ce­lowi: nieśmier­telności. Owa­dy, które zas­po­kajają tam swo­je zachcian­ki, nie wiedzą że w is­to­cie spełniają uk­rytą wolę kwiatów, te zaś nie poj­mują, że dają owa­dom - swoim niewol­ni­kom - nie tyl­ko zajęcie ale i życie. Tak więc na łące egoizm jed­nos­tki służy szczęściu ogółu.