Je­den twój czuły gest, jed­no two­je dzi­kie spoj­rze­nie, je­den te­lefon a wszys­tkie mo­je za­pew­nienia, że tym ra­zem ja będę aser­tywna i to ja nie będę liczyć się z twoimi uczu­ciami szlag trafia. Ta cho­ler­na słabość do Ciebie, do twych pie­szczot i czułości.


je­den-twój-czuły-gest-jed­no-two­-dzi­kie-spoj­rze­nie-­den-te­lefon-a wszys­tkie-mo­-za­pew­nienia-że tym-ra­zem-ja będę
bluecaffeje­dentwójczułygestjed­notwo­jedzi­kiespoj­rze­nieje­dente­lefona wszys­tkiemo­jeza­pew­nieniaże tymra­zemja będęaser­tywnai to ja nie będęliczyć sięz twoimiuczu­ciamiszlagtrafiacho­ler­nasłabośćdo ciebiedo twychpie­szczoti czułościje­den twójtwój czułyczuły gestjed­no two­jetwo­je dzi­kiedzi­kie spoj­rze­nieje­den te­lefonte­lefon a wszys­tkiea wszys­tkie mo­jemo­je za­pew­nieniaże tym ra­zemra­zem ja będęja będę aser­tywnaaser­tywna i to ja nie będęi to ja nie będę liczyć sięliczyć się z twoimiz twoimi uczu­ciamiuczu­ciami szlagszlag trafiata cho­ler­nacho­ler­na słabośćsłabość do ciebiedo twych pie­szczotpie­szczot i czułościje­den twój czułytwój czuły gestjed­no two­je dzi­kietwo­je dzi­kie spoj­rze­nieje­den te­lefon a wszys­tkiete­lefon a wszys­tkie mo­jea wszys­tkie mo­je za­pew­nieniaże tym ra­zem ja będęra­zem ja będę aser­tywnaja będę aser­tywna i to ja nie będęaser­tywna i to ja nie będę liczyć sięi to ja nie będę liczyć się z twoimiliczyć się z twoimi uczu­ciamiz twoimi uczu­ciami szlaguczu­ciami szlag trafiata cho­ler­na słabośćcho­ler­na słabość do ciebiedo twych pie­szczot i czułości

Wie­działam, że kiedyś będę miała ta­ki dylemat, lis­ty to niewy­powie­dziane słowa, emoc­je i uczucia. Pa­lenie ich to tak jak­by pa­lenie części sa­mego siebie. Ale wie­działam, że będę miała ta­ki dylemat. Do pieca z ty­mi uczu­ciami, bo niektóre uczu­cia to ta­kie więzienia i nie możesz zacząć żyć dopóki się ich nie pozbędziesz. Czas uwol­nić się od Ciebie! *Paw­li­kow­ska-Jas­norzew­ska - Wie­czo­rem wciaz za­tapiam sie w mil­cze­niu cze­kajac na twoj je­den gest ,do­tyk ,po­calu­nek sa­ma te­go nie ro­bię bo bo­je sie od­tra­cenia .marze o Twoich dłoniach pie­szcza­cych mo­je cialo us­tach krzycza­cych mo­je imie cze­mu we snie wszys­tko jest ta­kie lat­we cze­mu we snie nie. Ma ciebie jest on ten kto­rego sie nie wstydze, nie bo­je od­rzu­cenia bo wiem cze­go prag­ne i spel­niam praagnienia Ja cię proszę, ty nie przychodź. Z chłopa­kiem będę i cho­ler­nie mi na nim za­leży. A ty ta­ka sa­mot­na, jak ta wie­rzba na wyg­wizdo­wie – sta­nowisz kon­ku­ren­cję, od której człowieko­wi du­pa się mar­szczy. Wszys­tkie ba­by się ciebie boją i będą się bały, dopóki cię kto nie zakontraktuje.Słowa są naj­większym oszus­twem, na ja­kie fa­ceci nas na­bierają. Myślałaś, że poz­nałaś anioła, bo mówi do ciebie wszys­tkie te cho­ler­nie ważne słowa? Głupia. Anioły po pros­tu są, nie muszą nic mówić, nie udają, że cię znają. Nie muszą. Są, gdy ich pot­rze­bujesz. Anioły są tyl­ko dla ciebie.Przy­tulę Cię ,w oczka spoj­rzę Ci , swe pa­luszki wwi­jać będę we włos­ki Twe , zaś nos­kiem swym potrę się o Twój , i us­ta­mi swy­mi zet­knę się z Twoimi wy­powiadając ciepłe słowa w ser­ce Twe jak bar­dzo moc­no Kocham Cię Boję się, cho­ler­nie się boję, że się w To­bie za­kocham. Że będę za Tobą tęsknić nap­rawdę. Że będzie bra­kować mi two­jego uśmie­chu i że to Ty będziesz wy­woływał u mnie ten naj­szczer­szy. Że będę chciała do Ciebie zadzwo­nić o 3 w no­cy i po­wie­dzieć, że mi ser­ducho mięknie, że nie poz­naję się już w lus­trze. I że zmieniłeś coś we mnie, na zawsze.