Jeśli będziesz przykład­nie pra­cował osiem godzin dzien­nie, może ci się kiedyś uda zos­tać kierow­ni­kiem i pra­cować dwanaście.


jeśli-będziesz-przykład­nie-pra­cował-osiem-godzin-dzien­nie-może- ę-kiedyś-uda-zos­ć-kierow­­kiem-i pra­cować-dwanaście
robert lee frostjeślibędzieszprzykład­niepra­cowałosiemgodzindzien­niemożeci siękiedyśudazos­taćkierow­ni­kiemi pra­cowaćdwanaściejeśli będzieszbędziesz przykład­nieprzykład­nie pra­cowałpra­cował osiemosiem godzingodzin dzien­niemoże ci sięci się kiedyśkiedyś udauda zos­taćzos­tać kierow­ni­kiemkierow­ni­kiem i pra­cowaći pra­cować dwanaściejeśli będziesz przykład­niebędziesz przykład­nie pra­cowałprzykład­nie pra­cował osiempra­cował osiem godzinosiem godzin dzien­niemoże ci się kiedyści się kiedyś udakiedyś uda zos­taćuda zos­tać kierow­ni­kiemzos­tać kierow­ni­kiem i pra­cowaćkierow­ni­kiem i pra­cować dwanaściejeśli będziesz przykład­nie pra­cowałbędziesz przykład­nie pra­cował osiemprzykład­nie pra­cował osiem godzinpra­cował osiem godzin dzien­niemoże ci się kiedyś udaci się kiedyś uda zos­taćkiedyś uda zos­tać kierow­ni­kiemuda zos­tać kierow­ni­kiem i pra­cowaćzos­tać kierow­ni­kiem i pra­cować dwanaściejeśli będziesz przykład­nie pra­cował osiembędziesz przykład­nie pra­cował osiem godzinprzykład­nie pra­cował osiem godzin dzien­niemoże ci się kiedyś uda zos­taćci się kiedyś uda zos­tać kierow­ni­kiemkiedyś uda zos­tać kierow­ni­kiem i pra­cowaćuda zos­tać kierow­ni­kiem i pra­cować dwanaście

Jeśli pracujesz z oddaniem przez osiem godzin, możesz w końcu zostać szefem, by pracować przez dwanaście.Naj­pierw pra­wa człowieka... Te­raz pra­wa zwierząt. Po­tem pra­wa roślin! Później pra­wa mik­robów!!! CZY ONI KIEDYŚ SKOŃCZĄ!!!!??? Być może nig­dy nie będę w sta­nie pos­trze­gać małżeństwa inaczej niż ja­ko klat­ki, która spra­wi, że nie będę w sta­nie pra­cować, la­tać, działać.Możesz zos­tać oszu­kany, jeśli będziesz zbyt uf­ny, ale jeśli nie będziesz wys­tar­czająco uf­ny, two­je życie sta­nie się torturą.Jeśli ludzie nie po­ruszają nieus­tająco us­ta­mi, zaczy­nają pra­cować im mózgi.Na samą myśl, że muszę kimś zos­tać, ogar­niał mnie nie tyl­ko strach, ale wręcz mdłości. Nie mogłem znieść myśli, że zos­tanę praw­ni­kiem, rad­nym, inżynierem czy czymś ta­kim. Ożenię się, będę miał dzieci, dam się złapać w struk­turę rodzinną. Codzien­nie będę chodził do pra­cy i wra­cał. Niemożli­wa sprawa.