Jeśli byłabym ni­kim to nie było by mnie tu­taj... Prze­cież *nic* nie is­tnieje-nie ma roz­miaru, ru­dych włosów,niebies­kich oczu, zmien­nych nastrojów...


jeśli-byłabym-­kim-to nie było-by mnie-­taj-prze­cież nic-nie is­tnieje-nie- roz­miaru-ru­dych-włosówniebies­kich-oczu
kate-emjeślibyłabymni­kimto nie byłoby mnietu­tajprze­cież nicnie is­tniejeniema roz­miaruru­dychwłosówniebies­kichoczuzmien­nychnastrojówjeśli byłabymbyłabym ni­kimni­kim to nie byłoto nie było by mnieby mnie tu­tajtu­taj prze­cież *nic*zmien­nych nastrojówjeśli byłabym ni­kimbyłabym ni­kim to nie byłoni­kim to nie było by mnieto nie było by mnie tu­tajby mnie tu­taj prze­cież *nic*

Byłabym inną, obcą gwiazdą w mych myśli układzie. Byłabym każdą, co noc zi­mową, w prze­sile­niu na letnią. Byłabym, gdy­byś chciał oglądać soczew­ki ko­loru nieba. Byłabym sy­reną, ale ty chcesz zwykłe me kolana. Byłabym ni­kim, gdy­byś nie chciał mnie co wieczór w ba­wełnianej piżamie Cza­sem boję się Twoich niebies­kich oczu... Cza­sem boję się, że są prze­pełnione miłością nie do mnie...Pełno tu­taj sztucznych ludzi. Chu­dych, bla­dych ma­nekinów bez rumieńców.Mi­ty re­ligij­ne ze względów za­sad­niczych nie mają dla mnie znacze­nia, choćby dla­tego, że mi­ty różnych re­ligii przeczą so­bie wza­jem­nie. Jest prze­cież czys­tym przy­pad­kiem, że urodziłem się tu­taj, w Euro­pie, a nie w Az­ji, a od te­go prze­cież nie po­win­no za­leżeć, co jest prawdą, a więc i to, w co mam wie­rzyć. Mogę prze­cież wie­rzyć tyl­ko w to, co jest prawdziwe.uciekam tu­taj nie ma dla mnie miejsca tu­taj nie wschodzi dla mnie słońce uciekam pośród kro­pel deszczu w dżdżys­ty dzień prze­de mną długa droga uciekam w tej chwili bez butów i odzienia uciekam tu­taj już dla mnie nic nie ma tyl­ko pustka ciem­na cisza spra­ne bar­wy skur­wiałego życia Krzycząc głośno: `W ta­kim ra­zie odejdź,nie pot­rze­buje Cię ! `  .. głucho wołam, abyś mnie nie zos­ta­wiał sa­mej. Wte­dy pragnę tyl­ko te­go abyś mnie czu­le po­całował, za­tonął w moich przes­traszo­nych oczach i od­garnął kos­myk ka­kaowych, kręco­nych włosów z mych różanych policzków.