Jeśli masz co­kol­wiek, już nie jes­teś wolny.


jeśli-masz-co­kol­wiek-już-nie jes­teś-wolny
andrzej biskupskijeślimaszco­kol­wiekjużnie jes­teśwolnyjeśli maszmasz co­kol­wiekjuż nie jes­teśnie jes­teś wolnyjeśli masz co­kol­wiekjuż nie jes­teś wolny

Gdziekol­wiek jes­teś i co­kol­wiek ro­bisz ciesz się tym, bo to może się już nie powtórzyć.- Skąd masz te blizny? - Walczyłam. - Z kim? - Ze sobą. .............................. Kiedy masz ja­kikol­wiek prob­lem sięgasz po żyletkę. Spróbu­jesz raz - nie ma już dla Ciebie ra­tun­ku. Wte­dy two­je życie się kom­pli­kuje, na­biera zmian. Jes­teś go­towy żyć w ciągłym kłamstwie? Jes­teś go­towy oszu­kiwać najbliższych? Pat­rzeć na siebie z obrzydzeniem? Płakać co wieczór? Po­paść w autoag­resję, a na­wet w depresję? Jeżeli tak to dro­ga wolna...- A więc jes­tem wolny? - Oczy­wiście, sko­ro nie jes­teś już nic wart.Kiedy przychodzisz z pra­cy, to masz lat ile masz. Kiedy kocha­my się późnym po­połud­niem, to sta­jesz się ener­giczną trzydziestolatką. Kiedy kocha­my się przed północą, to jes­teś już sza­loną dwudziestolatką. A kiedy kocha­my się nad ra­nem, to mam wątpli­wości i wyrzu­ty, bo jes­teś już bar­dzo nieletnią...Myślisz, że jes­teś sil­ny bo masz siłe, władze? Jes­teś sil­ny bo kochasz... Jes­teś niez­niszczal­ny bo jes­teś kochany.Jeśli nie wol­no ci wyb­rać źle i nieod­po­wie­dzial­nie, nie jes­teś wolny.