Jeśli złamiesz po­ważnie pra­wo, wyrządzisz krzywdę ko­muś, a następnie w sądzie po­wiesz


jeśli-złamiesz-po­ważnie-pra­wo-wyrządzisz-krzywdę-ko­muś-a następnie-w sądzie-po­wiesz-tyl­ko-bÓg-mnie-moŻe-sĄdziĆ
mateusz piecki schizoidalnyjeślizłamieszpo­ważniepra­wowyrządziszkrzywdęko­muśa następniew sądziepo­wiesztyl­kobÓgmniemoesĄdziĆja po wy­kona­niupo­dob­nejzbrod­ni gdy­byśbyłsędziąpo­wie­działbymci tyl­kosied­miukras­no­ludkÓwsĄdziĆŚwiet­ny sposóbna unik­nięcieka­ryza życia jeśli sięcho­waza swojąre­ligiąprawda jeśli złamieszzłamiesz po­ważniepo­ważnie pra­wowyrządzisz krzywdękrzywdę ko­muśa następnie w sądziew sądzie po­wiesztyl­ko bÓgbÓg mniemnie moŻemoŻe sĄdziĆja po wy­kona­niu po­dob­nejpo­dob­nej zbrod­ni gdy­byś byłbył sędziąsied­miu kras­no­ludkÓwkras­no­ludkÓw moŻemoŻe mniemnie sĄdziĆŚwiet­ny sposób na unik­nięciena unik­nięcie ka­ryka­ry za życia jeśli się cho­wacho­wa za swojąza swoją re­ligiąjeśli złamiesz po­ważniezłamiesz po­ważnie pra­wowyrządzisz krzywdę ko­muśa następnie w sądzie po­wiesztyl­ko bÓg mniebÓg mnie moŻemnie moŻe sĄdziĆja po wy­kona­niu po­dob­nej zbrod­ni gdy­byś był sędziąsied­miu kras­no­ludkÓw moŻekras­no­ludkÓw moŻe mniemoŻe mnie sĄdziĆŚwiet­ny sposób na unik­nięcie ka­ryna unik­nięcie ka­ry za życia jeśli się cho­wa za swojącho­wa za swoją re­ligią

Wiesz jak wygląda skra­wek naj­piękniej­sze­go smut­ku? To coś jak la­wina, kiedy stoisz od sied­miu lat na tej sa­mej górze, wyk­rzy­kując Ak­torzy na sce­nie nie zacho­wują się wca­le tak jak praw­dzi­wi ludzie. Tyl­ko im się zda­je, że to umieją. Niektórym, tym naj­lep­szym, w pew­nym stop­niu to się uda­je, ale nie na ty­le, żeby mnie por­wać. Bo jeśli któryś ak­tor jest nap­rawdę świet­ny, wyczu­wa się, że on wie, że jest świet­ny, a to psu­je całe wrażenie.Po­jawię się w twoim śnie Po cichu, we mgle Ocza­ruję Cię swą urodą Swą in­tuicją i swobodą Od­pra­wię cza­ry wokół two­jego jestestwa Zro­bię wszys­tko, tyl­ko byś zab­rał mnie do swo­jego królestwa Będę się śmiać i płakać, kiedy trzeba Tyl­ko byś mnie zap­ro­wadził do nieba Chcę, byś mnie bro­nił i chronił I wszędzie za mną gonił Pożyczę Ci swo­je ser­ce na niepi­saną konieczność I każę Ci się w nim pod­pi­sać na wieczność Przyjdź do mnie.... Świadomie... Bądź... Bądź przy mnie zawsze... Mów szeptem... Po cichu... Tak... Roz­pal me serce... Tyl­ko Ty mnie znasz... Ty wszys­tko o mnie wiesz... Tyl­ko Ty ro­zumiesz mnie... Tyl­ko z Tobą ma to sens...po­dałam mu swój nu­mer te­lefo­nu, po­wie­działam ciche „zadzwon’’, może znaj­dzie dla mnie czas i wys­koczy­my gdzieś na kawę, może zap­ro­si mnie na ko­lejną randkę, i może za­kocha się we mnie, i będę naj­ważniej­sza przez dwa a i może i może ale może przez dwa może.Wys­tar­czy byś był... Nic więcej Tyl­ko byś był By Two­je skrzydła otu­liły mnie