Jeżeli chce­cie, aby o was nie za­pom­niano po śmier­ci i zgni­ciu, to al­bo piszcie rzeczy war­te czy­tania, al­bo też czyńcie rzeczy war­te napisania.


jeżeli-chce­cie-aby o was-nie za­pom­niano-po śmier­-i zgni­ciu-to al­bo-piszcie-rzeczy-war­te-czy­tania-al­bo-też-czyńcie-rzeczy
benjamin franklinjeżelichce­cieaby o wasnie za­pom­nianopo śmier­cii zgni­ciuto al­bopiszcierzeczywar­teczy­taniaal­boteżczyńcienapisaniajeżeli chce­cieaby o was nie za­pom­nianonie za­pom­niano po śmier­cipo śmier­ci i zgni­ciuto al­bo piszciepiszcie rzeczyrzeczy war­tewar­te czy­taniaal­bo teżteż czyńcieczyńcie rzeczyrzeczy war­tewar­te napisaniaaby o was nie za­pom­niano po śmier­cinie za­pom­niano po śmier­ci i zgni­ciuto al­bo piszcie rzeczypiszcie rzeczy war­terzeczy war­te czy­taniaal­bo też czyńcieteż czyńcie rzeczyczyńcie rzeczy war­terzeczy war­te napisania

Jeżeli chcecie, aby o was nie zapomniano po śmierci i zgniciu, to albo piszcie rzeczy warte czytania, albo też czyńcie rzeczy warte napisania.Oczekiwanie Bezsensowne.. Nie war­te żad­ne­go zacho­du i wscho­du słońca.. Każde­go uśmie­chu, czy łzy.. Choć bez­cenne, nie war­te nic.. Ja tęsknię, on nie wraca.. Spi­rale. Widzę je, kiedy za­mykam oczy. Wspom­nienia kręcą się dookoła. Wy­mie­sza­ne daw­ne la­ta, jak i os­tatnie miesiące.. Myślicielka. Tak, to z całą pew­nością ja. Z sza­rej rzeczy­wis­tości, macham swo­jemu szczęśli­wemu od­bi­ciu, które jest w lep­szym miej­scu. 26.05.2011 - Jaką war­tość ma to co robimy? - Sa­mo działanie jest war­tością. Two­ja war­tość zni­ka, gdy re­zyg­nu­jesz z chęci do zmian i doświad­cza­nia życia. Masz jed­nak wybór, do­konaj go i poświęć mu się. Czy­ny te dadzą ci nową nadzieję i poczu­cie celu.Miłość jest war­ta śmier­ci. Miłość jest war­ta życia. Mo­je poszu­kiwa­nie ciebie, two­je poszu­kiwa­nie mnie wyk­racza po­za życie i śmierć, w je­den długi zew dziczy. Nie wiem, czy to, co słyszę, jest od­po­wie­dzią czy echem. Być może nic nie słyszę. Nieważne.Wyp­ra­wa mu­si się odbyć.Jeżeli się nie chce, by mężczyzna czy chłopiec podążał danej rzeczy, należy ją jedynie uczynić trudno osiągalną.Na­dal nie wie­działem, jak bar­dzo ona jest sza­lona, jak bar­dzo żyje marze­niami; że nie chce is­tnieć w tej rzeczy­wis­tości, a tyl­ko prze­nosi ją w swo­je sny i marze­nia, jak de­moniczny elf, który kar­mi swój war­sztat tkac­ki nitką z rzeczy­wis­te­go świata, tak by móc z te­go ut­kać włas­ny wszechświat na po­dobieństwo pajęczej sieci.