Jeżeli mam pi­sać i to mam pi­sać dob­rze i grun­townie, to muszę wątpić, że in­ni wiedzą to co ja wiem, a przy­naj­mniej wiedzą to tak, jak ja wiem. Tyl­ko dla­tego dzielę się tą wiedzą. Ale za­razem zakładam, że oni to wie­dzieć po­win­ni, i że mogą to wiedzieć.


jeżeli-mam-pi­ć-i to mam-pi­ć-dob­rze-i grun­townie-to muszę-wątpić-że in­-wiedzą-to co ja wiem-a przy­naj­mniej-wiedzą
ludwig andreas feuerbachjeżelimampi­saći to mamdob­rzei grun­townieto muszęwątpićże in­niwiedząto co ja wiema przy­naj­mniejto takjak ja wiemtyl­ko dla­tegodzielę siętą wiedząale za­razemzakładamże onito wie­dziećpo­win­nii że mogąto wiedziećjeżeli mammam pi­saćpi­sać i to mami to mam pi­saćpi­sać dob­rzedob­rze i grun­townieto muszę wątpićże in­ni wiedząwiedzą to co ja wiema przy­naj­mniej wiedząwiedzą to taktyl­ko dla­tego dzielę siędzielę się tą wiedząale za­razem zakładamże oni to wie­dziećto wie­dzieć po­win­nii że mogą to wiedziećjeżeli mam pi­saćmam pi­sać i to mampi­sać i to mam pi­saći to mam pi­sać dob­rzepi­sać dob­rze i grun­townieże in­ni wiedzą to co ja wiema przy­naj­mniej wiedzą to taktyl­ko dla­tego dzielę się tą wiedząże oni to wie­dzieć po­win­ni

naj­mniej wiem ale wy­daje mi się że wszys­tko ro­zumiem. bo­jaźni nie mogę się wyz­być choć wiem że dob­rze jest .czyż nie łat­wiej było by zap­rzes­tać po­zos­ta­wić przy­jem­ności sro­gie dla życia w spo­koju ? tyl­ko dla cze­go aku­rat miłość ? Wszys­tko jest po coś. Przy­naj­mniej w moim życiu. A jeśli te­raz nie wiem po co, to nie znaczy, że nig­dy się te­go nie do­wiem. A jak się do­wiem, to wówczas już będę ro­zumiała, że tak właśnie miało być i to było dla mnie dob­re, choć kiedyś wy­dawało mi się złe.Oni nie wiedzą więcej niż zwyk­li ludzie, którzy na­wet nie wiedzą, że te­go nie wiedzą.Le­karze za­pisują le­kar­stwa, o których niewiele wiedzą, na cho­roby, o których wiedzą jeszcze mniej, ludziom, o których nie wiedzą nic.Lekarze zapisują lekarstwa, o których niewiele wiedzą, na choroby, o których wiedzą jeszcze mniej, ludziom, o których nic nie wiedzą.I znów to się dzieje, znów zos­ta­je sa­ma a ty­le poświęci­lam.Naj­pierw by­liśmy wszys­cy szczęśli­wi ale oni nie wie­dzieli tak nap­rawdę nic o mnie , do­piero gdy poz­na­li prawdę pożuci­li jak zbi­tego psa (Ku*wa!!). Te­raz wiem że przy­jaźń to jed­na wiel­ka stra­ta po­maga chwi­lowo póżniej tyl­ko ra­ni, chy­ba że to ze mną jest coś złego. Przy­jaźń nie jest stworzo­na dla mnie