Jeżeli nie is­tnieje żad­na wie­czna miłość, to nie is­tnieje też żad­na god­na miłości wieczność.


jeżeli-nie is­tnieje-żad­na-wie­czna-miłość-to nie is­tnieje-też-żad­na-god­na-miłoś-wieczność
aforystokratajeżelinie is­tniejeżad­nawie­cznamiłośćto nie is­tniejeteżgod­namiłościwiecznośćjeżeli nie is­tniejenie is­tnieje żad­nażad­na wie­cznawie­czna miłośćto nie is­tnieje teżteż żad­nażad­na god­nagod­na miłościmiłości wiecznośćjeżeli nie is­tnieje żad­nanie is­tnieje żad­na wie­cznażad­na wie­czna miłośćto nie is­tnieje też żad­nateż żad­na god­nażad­na god­na miłościgod­na miłości wiecznośćjeżeli nie is­tnieje żad­na wie­cznanie is­tnieje żad­na wie­czna miłośćto nie is­tnieje też żad­na god­nateż żad­na god­na miłościżad­na god­na miłości wiecznośćjeżeli nie is­tnieje żad­na wie­czna miłośćto nie is­tnieje też żad­na god­na miłościteż żad­na god­na miłości wieczność

Is­tnieje świat. Pod względem praw­do­podo­bieństwa za­hacza to o gra­nicę niemożli­wości. Byłoby da­lece bar­dziej wiary­god­ne, gdy­by przy­pad­kiem nie is­tniało nic. Wówczas to w żad­nych oko­licznościach nikt nie trudziłby się szu­kaniem od­po­wie­dzi na py­tanie, dlacze­go nic nie istnieje.-Przez naj­bliższy czas możesz udać po pros­tu,że mnie nie ma... Nie będę już dzwo­niła i pi­sała... -Jak to? Żad­nych głupot Natalia! -Po pros­tu,udaj że nie is­tnieję. -A jak dojdę do wnios­ku,że jed­nak to nie zaurocze­nie a miłość? -Po­winieneś wte­dy wie­dzieć co robić... Roz­mo­wa prawdziwa.Nasz świat nie is­tnieje, jeżeli nie is­tnieje ktoś inny.Czy is­tnieje praw­dzi­we szczęście? Może nie... Ale jeżeli is­tnieje to moim zda­niem jest to spełnienie wszys­tkich marzeń, na­wet tych naj­bar­dziej skrytych.Czuję, że Bóg is­tnieje, i nie czuję, że nie ma żad­ne­go. Jak dla mnie to dość.Żad­na wo­da nie uga­si prag­nienia miłości, żad­na powódź jej nie zatopi.