Jeżeli nie od­ważę się po­daro­wać ser­ca dziew­czy­nie, w której za­kochałem się od pier­wsze­go wej­rze­nia, to będzie znaczyć, że mój umysł wpad­nie i uto­pi się w sza­leństwie. Jeżeli od­ważę się po­daro­wać ser­ce dziew­czy­nie, w której za­kochałem się od pier­wsze­go wej­rze­nia, to będzie znaczyć, że mój umysł już wpadł i nieźle pływa w szaleństwie. Z cyk­lu po­wieści


jeżeli-nie od­ważę ę-po­daro­wać-ser­ca-dziew­czy­nie-w której za­kochałem ę-od pier­wsze­go-wej­rze­nia-to będzie-znaczyć
riderjeżelinie od­ważę siępo­daro­waćser­cadziew­czy­niew której za­kochałem sięod pier­wsze­gowej­rze­niato będzieznaczyćże mójumysłwpad­niei uto­pi sięw sza­leństwiejeżeli od­ważę sięser­cejużwpadłi nieźlepływaw szaleństwiecyk­lupo­wieścispad­ko­bier­cyprzeznaczeniajeżeli nie od­ważę sięnie od­ważę się po­daro­waćpo­daro­wać ser­caser­ca dziew­czy­niew której za­kochałem się od pier­wsze­good pier­wsze­go wej­rze­niato będzie znaczyćże mój umysłumysł wpad­niewpad­nie i uto­pi sięi uto­pi się w sza­leństwiejeżeli od­ważę się po­daro­waćpo­daro­wać ser­ceser­ce dziew­czy­niew której za­kochałem się od pier­wsze­good pier­wsze­go wej­rze­niato będzie znaczyćże mój umysłumysł jużjuż wpadłwpadł i nieźlei nieźle pływapływa w szaleństwiez cyk­lucyk­lu po­wieścispad­ko­bier­cy przeznaczeniajeżeli nie od­ważę się po­daro­waćnie od­ważę się po­daro­wać ser­capo­daro­wać ser­ca dziew­czy­niew której za­kochałem się od pier­wsze­go wej­rze­niaże mój umysł wpad­nieumysł wpad­nie i uto­pi sięwpad­nie i uto­pi się w sza­leństwiejeżeli od­ważę się po­daro­wać ser­cepo­daro­wać ser­ce dziew­czy­niew której za­kochałem się od pier­wsze­go wej­rze­niaże mój umysł jużumysł już wpadłjuż wpadł i nieźlewpadł i nieźle pływai nieźle pływa w szaleństwiez cyk­lu po­wieści

Nie is­tnieje miłość od pier­wsze­go wej­rze­nia, od pier­wsze­go wej­rze­nia może się obudzić tyl­ko pożądanie.Ja i mój były mąż za­kocha­liśmy się w so­bie od pier­wsze­go wej­rze­nia. Na­leżało spoj­rzeć po raz drugi...Miłość od pier­wsze­go wej­rze­nia to naj­bar­dziej roz­pow­szechniona cho­roba oczu.Nie jes­tem z tych, którzy nie wierzą w miłość od pier­wsze­go wej­rze­nia, ale zaw­sze wolę spoj­rzeć po raz drugi.****** *** Każde­go dnia usycham z tęsknoty... ...wys­chnę, jak liść zdmuchnięty je­sien­nym wiatrem i ani śla­du po nim... Roz­wieje mnie wściekle... Nikt mnie już nie rozpozna, nie zobaczy, nie dotknie... Przestanę - czuć, - być, - chcieć... Czy wte­dy zatęsknisz??? Czy będzie Ci mnie brakować??? Czy wte­dy pomyślisz JAK JA JĄ KOCHAŁEM.... Czy ja to usłyszę? Czy Two­ja myśl dot­rze do mnie, a MO­JE SER­CE się ucieszy...? Czy tam gdzieś... po DRU­GIEJ STRO­NIE TĘCZY poczuję, że TĘSKNIŁEŚ??? ****** *** Gdy szu­kasz po­mocy, nie ciesz się od ra­zu z te­go, że ludzie zaczy­nają za­kasy­wać ręka­wy. Może chcą tyl­ko umy­wać od two­jej spra­wy ręce. Z cyk­lu po­wieści