Jes­teś bo­gaty ale w ser­cu bied­ny dla­tego że uczuć nie da się wykupić.


jes­teś-bo­gaty-ale-w ser­cu-bied­ny-dla­tego-że uczuć-nie da ę-wykupić
charlotte22jes­teśbo­gatyalew ser­cubied­nydla­tegoże uczućnie da sięwykupićjes­teś bo­gatybo­gaty aleale w ser­cuw ser­cu bied­nybied­ny dla­tegodla­tego że uczućże uczuć nie da sięnie da się wykupićjes­teś bo­gaty alebo­gaty ale w ser­cuale w ser­cu bied­nyw ser­cu bied­ny dla­tegobied­ny dla­tego że uczućdla­tego że uczuć nie da sięże uczuć nie da się wykupićjes­teś bo­gaty ale w ser­cubo­gaty ale w ser­cu bied­nyale w ser­cu bied­ny dla­tegow ser­cu bied­ny dla­tego że uczućbied­ny dla­tego że uczuć nie da siędla­tego że uczuć nie da się wykupićjes­teś bo­gaty ale w ser­cu bied­nybo­gaty ale w ser­cu bied­ny dla­tegoale w ser­cu bied­ny dla­tego że uczućw ser­cu bied­ny dla­tego że uczuć nie da siębied­ny dla­tego że uczuć nie da się wykupić

Jes­teś dla mnie jak de­fib­ry­lator - po­budzasz mo­je ser­ce do życia, jes­teś jak ogień - roz­pa­lasz mo­je zmysły, jes­teś jak nar­ko­tyk - uza­leżniasz, a ja się te­mu wszys­tkiemu poddaje.- Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Jes­teś ze mną gdy jest ciem­no i jasno... Jes­teś ze mną gdy jest dob­rze i źle... Jes­teś w moich myślach i marze­niach... Ale prze­de wszys­tkim mój kocha­ny jes­teś w moim ser­cu... na zawsze Jes­teś tu czu­je Cie lecz na Ciebie nie pat­rzę się chce za­pom­nieć o To­bie dziś ale mo­je ser­ce nie chce za ro­zumem iść i tak każde­go dnia od no­wa w mo­jej głowie wid­nieje Twa osoba poz­być się te­go ob­ra­zu nie mogę bo jes­tem bar­dzo za­kocha­na w Tobie ro­bie to ta­jem­nie, nie zauważasz tego ale to błąd bo zna­lazłaś drogę do ser­ca mego Może nie jes­teś ideałem Ale dla mnie jes­teś wszystkim Czy mam to sa­mo co Ty nie wiem,każdy jest in­dy­widualistą w swej wyjątko­wości. Jes­teś dla mnie jak de­fib­ry­lator - po­budzasz mo­je ser­ce do życia, jes­teś jak ogień roz­pa­lasz mo­je zmysły, jes­teś jak nar­ko­tyk uza­leżniasz, a ja się te­mu wszys­tkiemu pod­da­je choć bar­dzo się bro­nię i wiem że nie złamię gra­nic. Tak myślę to czuję.