Jes­teś jak ka­mień-nie czuły, zim­ny,niezłom­ny w swym żywiole... Możesz posłużyć ja­ko narzędzie zbrod­ni- w rękach złego człowieka.. Pa­miętaj jed­nak, gdy traisz w dob­re ręce możesz być cu­dem ja­ki na­tura dała światu...


jes­teś-jak ka­mień-nie-czuły-zim­nyniezłom­ny-w swym-żywiole-możesz posłużyć-ja­ko-narzędzie-zbrod­-w rękach-złego
kate-emjes­teśjak ka­mieńnieczułyzim­nyniezłom­nyw swymżywiolemożesz posłużyćja­konarzędziezbrod­niw rękachzłegoczłowiekapa­miętaj jed­nakgdytraiszw dob­reręcemożeszbyćcu­demja­kina­turadałaświatuw swym żywioleżywiole możesz posłużyćmożesz posłużyć ja­koja­ko narzędzienarzędzie zbrod­niw rękach złegozłego człowiekagdy traisztraisz w dob­rew dob­re ręceręce możeszmożesz byćbyć cu­demcu­dem ja­kija­ki na­turana­tura daładała światuw swym żywiole możesz posłużyćżywiole możesz posłużyć ja­komożesz posłużyć ja­ko narzędzieja­ko narzędzie zbrod­niw rękach złego człowiekagdy traisz w dob­retraisz w dob­re ręcew dob­re ręce możeszręce możesz byćmożesz być cu­dembyć cu­dem ja­kicu­dem ja­ki na­turaja­ki na­tura dałana­tura dała światu

Kocham nienawidząc, Sza­nuje gardząc. Mówię prawdę,ale jed­nak kłamie. Kocham sa­mot­ność,choć jest mi źle gdy jes­tem sam. Na twarzy uśmie­chnięty ,a w ser­cu zraniony. Czuły i nie czuły. Czujący,a jed­nak bezuczuciowy. Wierzący,a jed­nak zwątpił. Żyjący,ale jak by umarł... Bartłomiej Van Kalisz Kocham nienawidząc, Sza­nuje gardząc. Mówię prawdę,ale jed­nak kłamie. Kocham sa­mot­ność,chodź jest mi źle gdy jes­tem sam. Na twarzy uśmie­chnięty ,a w ser­cu zraniony. Czuły i nie czuły. Czujący,a jed­nak bezuczuciowy. Wierzący,a jed­nak zwątpił. Żyjący,ale jak by umarł... Bartłomiej Van Kalisz Stoisz w sa­mym środ­ku świata, możesz się roz­glądać dookoła i widzieć wszys­tko, co is­tnieje. Nie na­leżysz całko­wicie ani do nieba, ani do ziemi, ani śmier­telny jes­teś, ani nieśmier­telny, możesz sam siebie tworzyć i ug­niatać, możesz stać się zwierzęciem, ale możesz się od­rodzić w bo­gu po­dob­nej pos­ta­ci. Ty je­den możesz się roz­wi­jać, możesz rosnąć według wol­nej wo­li, masz w so­bie za­rod­ki wszel­kiego życia.Dlacze­go ludzie upierają się, że sko­ro jes­teś Wszys­tko, co wypływa z umysłu, Po­siada na­turę je­go właści­ciela. Czyż wo­da i fa­le są czymś od­mien­nym? Ich na­tura - po­dob­nie jak na­tura przes­trze­ni - jest jed­na i ta sama.Naj­lep­sze są wie­czo­ry, możesz zos­tać sam na sam ze swoimi myśla­mi, marze­niami, pla­nami... Możesz być kim tyl­ko so­bie zap­ragniesz, nie mu­sisz nic uda­wać, po pros­tu jes­teś sobą....