jes­teśmy-kluczem-ptaków-lecącym-w jed­nym-kierun­ku-skąd wiesz-że jes­teś-w gru­pie-bo my podróżuje­my-w tym-­mym-kierun­ku
rychcikjes­teśmykluczemptakówlecącymw jed­nymkierun­kuskąd wieszże jes­teśw gru­piebo my podróżuje­myw tymsa­mymw każdejchwi­limożedołączyćdo naswięcejptakówmożna sięod nasrówniezodłączyćma­myswójcel~pa­wełrychlica jes­teśmy kluczemkluczem ptakówptaków lecącymlecącym w jed­nymw jed­nym kierun­kuże jes­teś w gru­piebo my podróżuje­my w tymw tym sa­mymsa­mym kierun­kuw każdej chwi­lichwi­li możemoże dołączyćdołączyć do nasdo nas więcejwięcej ptakówmożna się od nasod nas równiezrówniez odłączyćodłączyć ma­myma­my swój~pa­weł rychlica jes­teśmy kluczem ptakówkluczem ptaków lecącymptaków lecącym w jed­nymlecącym w jed­nym kierun­kubo my podróżuje­my w tym sa­mymw tym sa­mym kierun­kuw każdej chwi­li możechwi­li może dołączyćmoże dołączyć do nasdołączyć do nas więcejdo nas więcej ptakówmożna się od nas równiezod nas równiez odłączyćrówniez odłączyć ma­myodłączyć ma­my swój

Mówi się, że co nas nie za­bije, to nas wzmoc­ni, jed­nak, jeżeli nie jes­teśmy przez nic wzmoc­nieni, co­kol­wiek może nas zabić.Pan nie ma za­miaru odez­wac sie do mnie. ani jed­nym słowem, cho­ciażby pustym, bez znacze­nia wielkiego. Ogień,...proszę... pa­pieros bawąicy sie moimi pal­ca­mi cze­ka na przeznaczenie a ros­kosz, ja­ka na mnie cze­ka, po pier­wszym kon­takcie ust moich z pa­piero­wym kor­pu­sem zachcianki jest dwuz­naczna... ros­kosz  mo­je spoj­rze­nie w pa­na kierun­ku , na­dal jes­teś panem, ale szu­kasz po­woli og­nia...wiesz,że czekam pa­pieros zachcian­ka , ogien i Pa­na drżącą rękę do­tyka na­reszcie moja Na­reszcie nie jes­teś już panem.......Im bliżej jes­teśmy chwi­li szczęścia, tym bar­dziej niepo­koi nas je­go ułuda.