Jes­tem jak płynąca rzeka Uciekam z prądem przed siebie. Uciekam..Prze­cież nikt już nie cze­ka. Prze­cież nie ma już Ciebie. Daw­no nie widziałam Twe­go odbicia. Na brzeg nie przychodzisz już wcale. Przy­pad­ko­wo poz­byłaś mnie życia. Po­kazałaś, że nic nie jest trwałe.


jes­tem-jak płynąca-rzeka-uciekam-z prądem-przed-siebie-uciekamprze­cież-nikt-już-nie cze­ka-prze­cież-nie  już-ciebie-daw­no
rastanatusiajes­temjak płynącarzekauciekamz prądemprzedsiebieuciekamprze­cieżniktjużnie cze­kaprze­cieżnie ma jużciebiedaw­nonie widziałamtwe­goodbicianabrzegnie przychodziszwcaleprzy­pad­ko­wopoz­byłaśmnieżyciapo­kazałaśże nicnie jest trwałejes­tem jak płynącajak płynąca rzekarzeka uciekamuciekam z prądemz prądem przedprzed siebienikt jużjuż nie cze­kaprze­cież nie ma jużnie ma już ciebiedaw­no nie widziałamnie widziałam twe­gotwe­go odbiciana brzegbrzeg nie przychodzisznie przychodzisz jużjuż wcaleprzy­pad­ko­wo poz­byłaśpoz­byłaś mniemnie życiaże nic nie jest trwałejes­tem jak płynąca rzekajak płynąca rzeka uciekamrzeka uciekam z prądemuciekam z prądem przedz prądem przed siebienikt już nie cze­kaprze­cież nie ma już ciebiedaw­no nie widziałam twe­gonie widziałam twe­go odbiciana brzeg nie przychodziszbrzeg nie przychodzisz jużnie przychodzisz już wcaleprzy­pad­ko­wo poz­byłaś mniepoz­byłaś mnie życia

uciekam tu­taj nie ma dla mnie miejsca tu­taj nie wschodzi dla mnie słońce uciekam pośród kro­pel deszczu w dżdżys­ty dzień prze­de mną długa droga uciekam w tej chwili bez butów i odzienia uciekam tu­taj już dla mnie nic nie ma tyl­ko pustka ciem­na cisza spra­ne bar­wy skur­wiałego życia Nic mnie już nie smu­ci , ani też nie cie­szy .Nic mnie już nie bo­li , nie po­siadam wo­li. Nic mnie już nie ku­si , na­wet żeby zgrzeszyć.Jes­tem też po­wol­na , bo gdzie mam się spie­szyć?Nie od­czu­wam głodu , nie od­czu­wam chłodu , a Ty py­tasz : ''Co tam u mnie ?- Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Mi słod­kich słówek pleść już nie musisz kłamać przepraszać nie potrzebujesz nie jes­tem ślepy mam prze­cież oczy i wiem od dawna in­nych miłujesz ja to przetrzymam wszys­tko przeżyję nikt nie wybije mi ciebie z głowy kiedyś porzu­cisz swych wielbicieli i mnie pokochasz .... twój rezerwowy A Ty po pros­tu od­szedłeś. Nie zas­ta­nawiasz się już co u mnie, jak so­bie radze, jak żyje bez Ciebie. Może nie wiesz ile dla mnie znaczysz, a może nic Cie to nie ob­chodzi. Ale po­winieneś wie­dzieć jaką dziurę zro­biłeś u moim ser­cu. Tyl­ko nie pot­ra­fię szczerze z Tobą po­roz­ma­wiać. Bo prze­cież już nie rozmawiamy.Mi­ty re­ligij­ne ze względów za­sad­niczych nie mają dla mnie znacze­nia, choćby dla­tego, że mi­ty różnych re­ligii przeczą so­bie wza­jem­nie. Jest prze­cież czys­tym przy­pad­kiem, że urodziłem się tu­taj, w Euro­pie, a nie w Az­ji, a od te­go prze­cież nie po­win­no za­leżeć, co jest prawdą, a więc i to, w co mam wie­rzyć. Mogę prze­cież wie­rzyć tyl­ko w to, co jest prawdziwe.