Jes­tem kroplą białka w oceanie chaosu, który na­zywa­my wszechświatem. Mnie wszys­tko jedno.


jes­tem-kroplą-białka-w oceanie-chaosu-który-na­zywa­my-wszechświatem-mnie wszys­tko-jedno
tadeusz konwickijes­temkropląbiałkaw oceaniechaosuktóryna­zywa­mywszechświatemmnie wszys­tkojednojes­tem kropląkroplą białkabiałka w oceaniew oceanie chaosuktóry na­zywa­myna­zywa­my wszechświatemmnie wszys­tko jednojes­tem kroplą białkakroplą białka w oceaniebiałka w oceanie chaosuktóry na­zywa­my wszechświatemjes­tem kroplą białka w oceaniekroplą białka w oceanie chaosujes­tem kroplą białka w oceanie chaosu

jes­tem płaczącym niebem może cho­ciaż jedną kroplą kiedyś dot­knę two­jej skro­ni jes­tem smut­kiem w oczach zap­ra­cowa­nego mężczyzny który chciałby moc­no kochać jes­tem tes­knotą rodzinną kto może wie­dzieć jak długo mil­czeć gdy krzyczeć chce serce Tak mnie to bo­li...Bo­li mnie to, że wszys­tko, co się wokół kręci, nie do­tyczy mnie. Jes­tem sa­ma. Sa­ma z chorą wyob­raźnią, która wpędza mnie w obłęd. Sa­ma, choć pełno wokół mnie ludzi.Jes­tem sa­mot­na, zmęczo­na, smut­na, jes­tem za­dowo­lona, mam szczęście, mam pecha; mogę siebie opi­sać wszys­tki­mi ty­mi słowa­mi każde­go dnia ty­god­nia. No i pew­nie mogę też po­wie­dzieć, że wszys­tko w porządku.To wszys­tko co mnie te­raz otacza Mo­bili­zując do działania Do­tyka w ja­kiś sposób Wszys­tko to jest pus­tka Ut­ra­coną świado­mością Która odeszła już dawno Lecz za­pom­nieć o so­bie nie da­je Wszys­tko co te­raz ro­bię i czu­je Ro­bię dla siebie Nie ma już … Jes­tem sam po­zos­tałem Może tak jest lepiej I tyl­ko ten je­den liść Spa­dający przed ma drogę Przy­pomi­na mi ze idzie je­sień Przy­pomi­na mi  O tobie Kiedy pogrążam się w myślach, tyl­ko przym­knięte po­wieki są granicą nie do przekroczenia. Staję się wte­dy ciszą. De­likatną me­lodią od­bi­jam sie od ścian nieporozumienia. Jes­tem też wte­dy wodą. Prze­ciekam przez pal­ce rzeczywistości. Uciekam kroplą. I wiat­rem, co uderza na­tar­czy­wie pięściami ze skowytem w czy­jeś pus­te okno. Bo widzisz. Kiedy rozmyślam jes­tem po­tokiem mglis­tych myśli spuszczo­nych z łańcucha. Jes­tem też raj­skim ptakiem. Rozkładam skrzydła, przy­siadam na obłoku. Nig­dy mnie wte­dy nie szukaj...Ja... Jes­tem jedną z tych, które przy­wiązują się do jed­ne­go miłego słowa. Ta, która zaw­sze wszys­tko wyol­brzy­mia. Za­leży mi na in­nych o wiele bar­dziej, niż ja kiedy­kol­wiek znaczyłam dla nich. Ro­bię so­bie nadzieję, a po­tem płaczę. Sta­ram się tyl­ko, żeby nikt nie zauważył te­go, że jes­tem smut­na. Często się śmieję bo kocham to. Ta­ka już jes­tem. Cho­ler­nie wrażli­wa i wesoła...