Jes­tem zachwy­cony pięknem twe­go ciała, twój wzrok wbi­ja się we mnie, emocję w nas bu­zują, roz­bieram ciebie myśla­mi de­likat­nie całuje twoją szyje, szep­cze ci do ucha miłe słowa, jes­teś ta­ka smaczna mógłbym zli­zywac z ciebie krem de­likat­nie całowac twój mok­ry brzuch.


jes­tem-zachwy­cony-pięknem-twe­go-ciała-twój-wzrok-wbi­ja ę-we mnie-emocję-w nas-bu­zują-roz­bieram-ciebie-myś­mi-de­likat­nie
kulajes­temzachwy­conypięknemtwe­gociałatwójwzrokwbi­ja sięwe mnieemocjęw nasbu­zująroz­bieramciebiemyśla­mide­likat­niecałujetwojąszyjeszep­czeci do uchamiłesłowajes­teśta­kasmacznamógłbymzli­zywackremcałowacmok­rybrzuchjes­tem zachwy­conyzachwy­cony pięknempięknem twe­gotwe­go ciałatwój wzrokwzrok wbi­ja sięwbi­ja się we mnieemocję w nasw nas bu­zująroz­bieram ciebieciebie myśla­mimyśla­mi de­likat­niede­likat­nie całujecałuje twojątwoją szyjeszep­cze ci do uchaci do ucha miłemiłe słowajes­teś ta­kata­ka smacznasmaczna mógłbymmógłbym zli­zywaczli­zywac zz ciebieciebie kremkrem de­likat­niede­likat­nie całowaccałowac twójtwój mok­rymok­ry brzuchjes­tem zachwy­cony pięknemzachwy­cony pięknem twe­gopięknem twe­go ciałatwój wzrok wbi­ja sięwzrok wbi­ja się we mnieemocję w nas bu­zująroz­bieram ciebie myśla­miciebie myśla­mi de­likat­niemyśla­mi de­likat­nie całujede­likat­nie całuje twojącałuje twoją szyjeszep­cze ci do ucha miłeci do ucha miłe słowajes­teś ta­ka smacznata­ka smaczna mógłbymsmaczna mógłbym zli­zywacmógłbym zli­zywac zzli­zywac z ciebiez ciebie kremciebie krem de­likat­niekrem de­likat­nie całowacde­likat­nie całowac twójcałowac twój mok­rytwój mok­ry brzuch

Czuję Twój oddech Twój szept do ucha Słyszę Twe słowa Wiercą mi dziurę w umyśle Jak krop­la wody Co drąży skałę Do­ciera do me­go wnętrza I roz­gaszcza się na dobre. Wed­ru­je do wszys­tkich zakątków mo­jego ciała. Jes­tem w Twoim włada­niu. Nie bro­nie się, bo nie chcę.spo­wita chłodem i lep­kością traw przyk­ry­ta ko­cem ut­ka­nym z od­dechu no­cy zak­ra­dam się niemo do twych łask niepew­nie po­wolut­ku żeby nie spłoszyć szep­czę cichut­ko do ciebie słowa us­ta­mi mus­kając uszka dotykam dłoń za­nurzam w gęstej czuprynie mój wzrok twój wzrok spo­tyka drżysz cały i ja drżę cała dusze chcą z nas wyskoczyć rwąc ciało do ciała by utonąć w roz­koszy  Noc szep­ce mi, że jes­teś dob­rym przy­jacielem, że po­możesz w wal­ce ze smutkiem, że ra­zem wyg­ra­my ze strachem. Roz­po­wiada o twych za­letach, Mówi że każdy człowiek w po­goni za Tobą trwa. Noc szep­ce mi, że zwą Cię szczęściem. Up­rzej­me gwiaz­dy na prośbę nocy Oświet­lają Ci drogę do mo­jego serca. Noc szep­ce mi, że jes­teś już blis­ko. Czu­je Twój od­dech, Wiem także o uśmie­chu na Twoich ustach. Czekam, Aż położysz się obok. Cze­kam, Na przy­tule­nie radości Zachłan­na na Twój głos... Zachłan­na na Twój dotyk... Zachłan­na na Twój zapach... Tak, jes­tem zachłan­na na całego Ciebie...te­raz jes­tem tu daleko ty cze­kasz na mnie wspo­minam nasze igraszki ta rozłąka powoduje że nocą roz­kwi­ta łąka widzę jak na­guśka zbierasz kwiaty po czym kładziesz się w trawie twe ak­sa­mit­ne ciało jest mok­re od wiosen­nej rosy pod­chodzę do ciebie i swym do­tykiem rąk ust spra­wiam że wi­jesz się i wyginasz odpływasz w dal gdzie siódme niebo jak łania odkrywasz no­we doznania gdy jes­tem przy to­bie świat ma całkiem in­ny smak życie na­biera barw od­ległość która nas te­raz dzieli nie znaczy nic bo ma­my siebie jesteśmy trwamy będziemy - Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.