Jest ta­ki czas, gdy prze­war­tościowa­ne życie odziera to, co war­tościowe z pew­ności siebie. Spokój przes­ta­je za­leżeć od te­go, co zewnętrzne, a jed­nocześnie nie zak­ra­wa o obojętność. Na no­wo za­biegasz o swoich blis­kich i jak nig­dy wcześniej doceniasz. Często tym cza­sem oka­zuje się za późno.


jest-­ki-czas-gdy-prze­war­tościowa­ne-życie-odziera-to-co war­tościowe-z pew­noś-siebie-spokój-przes­­-za­żeć-od te­go
starlightjestta­kiczasgdyprze­war­tościowa­neżycieodzieratoco war­tościowez pew­nościsiebiespokójprzes­ta­jeza­leżećod te­goco zewnętrznea jed­nocześnienie zak­ra­wao obojętnośćnano­woza­biegaszo swoichblis­kichi jak nig­dywcześniejdoceniaszczęstotymcza­semoka­zuje sięza późnojest ta­kita­ki czasgdy prze­war­tościowa­neprze­war­tościowa­ne życieżycie odzieraco war­tościowe z pew­nościz pew­ności siebiespokój przes­ta­jeprzes­ta­je za­leżećza­leżeć od te­goa jed­nocześnie nie zak­ra­wanie zak­ra­wa o obojętnośćna no­wono­wo za­biegaszza­biegasz o swoicho swoich blis­kichblis­kich i jak nig­dyi jak nig­dy wcześniejwcześniej doceniaszczęsto tymtym cza­semcza­sem oka­zuje sięoka­zuje się za późnojest ta­ki czasgdy prze­war­tościowa­ne życieprze­war­tościowa­ne życie odzieraco war­tościowe z pew­ności siebiespokój przes­ta­je za­leżećprzes­ta­je za­leżeć od te­goa jed­nocześnie nie zak­ra­wa o obojętnośćna no­wo za­biegaszno­wo za­biegasz o swoichza­biegasz o swoich blis­kicho swoich blis­kich i jak nig­dyblis­kich i jak nig­dy wcześnieji jak nig­dy wcześniej doceniaszczęsto tym cza­semtym cza­sem oka­zuje sięcza­sem oka­zuje się za późno

Wielu z nas obiera so­bie rożne ce­le. Naj­ważniej­sze jest to jak dążymy do ce­lu, jak wygląda nasza wędrówka. Często oka­zuje się dużo bar­dziej war­tościowa od sa­mego ce­lu, który jest tyl­ko nikłą chwilą.Ocze­kiwała zaw­sze, że śmierć ma klasę, wszys­tko, co z nią związa­ne, po­win­no być wzniosłe. Tym­cza­sem oka­zuje się, że jest tak sa­mo by­le ja­ka jak życie.- Jaką war­tość ma to co robimy? - Sa­mo działanie jest war­tością. Two­ja war­tość zni­ka, gdy re­zyg­nu­jesz z chęci do zmian i doświad­cza­nia życia. Masz jed­nak wybór, do­konaj go i poświęć mu się. Czy­ny te dadzą ci nową nadzieję i poczu­cie celu.Człowiek pat­rząc na in­nych ludzi i ich nieład­ne zacho­wania wo­bec naszej oso­by sta­je się zep­su­ty... W pew­nym mo­men­cie dochodzi to te­go, że już jest tak zep­su­ty, że na­wet krzyw­da blis­kich nie ro­bi na nim wrażenia... Jed­nak przychodzi dzień, w którym poz­na­je równie zep­sutą osobę i wte­dy oka­zuje się, że jed­nak chce zro­bić coś, żeby być lepszym...Wiesz jak to jest kiedy trze­ba wys­ta­wić przy­jaciela na próbę, bo przes­ta­jesz mu ufać? Wte­dy oka­zuje się czy jest praw­dzi­wym przy­jacielem i po­winieneś Go przep­ro­sić za zwątpienie w przy­jaźń czy jest zgno­jonym ścier­wem, do które­go nie war­to się zbliżać.http://www.kowbojki.pl/pokaz/w-czym-prostytutka-jest-lepsza-od-zony-25942 jak czy­tam ta­kie rzeczy tracę wiarę w ludzi, w war­tości... wszys­tko jest jed­nym wiel­kim śmieciem cza­sem tyl­ko za­winien­tym w ład­ne pazłotko... nie zmienia to jed­nak fak­tu ze to na­dal śmieć