Jest lepiej. Cho­ciaż i tak bez­nadziej­nie bez ciebie. I na­dal nie mogę zasnąć. Gdy myślę o tym że już cię nie zo­bacze Mo­je życie tra­ci wartość. Świat chy­ba zro­bił mi na złość 


jest-lepiej-cho­ciaż-i tak-bez­nadziej­nie-bez-ciebie-i-na­dal-nie mogę-zasnąć-gdy-myślę-o tym-że już-ę-nie zo­bacze-mo­-życie
angel shameful~jestlepiejcho­ciażi takbez­nadziej­niebezciebiena­dalnie mogęzasnąćgdymyślęo tymże jużcięnie zo­baczemo­jeżycietra­ciwartośćŚwiatchy­bazro­biłmi na złość jest lepiejcho­ciaż i taki tak bez­nadziej­niebez­nadziej­nie bezbez ciebiei na­dalna­dal nie mogęnie mogę zasnąćgdy myślęmyślę o tymo tym że jużże już cięcię nie zo­baczenie zo­bacze mo­jemo­je życieżycie tra­citra­ci wartośćŚwiat chy­bachy­ba zro­biłzro­bił mi na złość cho­ciaż i tak bez­nadziej­niei tak bez­nadziej­nie bezbez­nadziej­nie bez ciebiei na­dal nie mogęna­dal nie mogę zasnąćgdy myślę o tymmyślę o tym że jużo tym że już cięże już cię nie zo­baczecię nie zo­bacze mo­jenie zo­bacze mo­je życiemo­je życie tra­ciżycie tra­ci wartośćŚwiat chy­ba zro­biłchy­ba zro­bił mi na złość 

Dobrą miarą te­go co jest bez­nadziej­ne jest chy­ba de­kalog. Bez­nadziej­nie jest kraść, kłamać, zdradzać, za­bijać, zaz­drościć ziomo­wi osła czy żony. Nie ma nic o lu­bieniu di­nozaurów w oko­licach trzydziestki.• Jes­tem jeszcze trochę za­kocha­na resztka­mi bez­sensow­nej miłości i jest mi tak cho­ler­nie smut­no te­raz, że chcę to ko­muś po­wie­dzieć. To mu­si być ktoś zu­pełnie ob­cy, kto nie może mnie zra­nić. Na­reszcie przy­da się na coś ten cały In­ternet. Tra­fiło na Ciebie. Czy mogę Ci o tym opowiedzieć? I wreszcie, cho­ciaż może za­nad­to się w to wgłębiam, nie można mieć fron­tu bez tyłu, a góry bez dołu, tak więc wca­le nie jes­tem prze­kona­ny, że światło może is­tnieć bez mro­ku, czys­tość bez bru­du, a dob­ro bez zła.Gdy­bym pa­lił, za­paliłbym te­raz pa­piero­sa, pat­rząc na rzekę i myśląc o tym, jak wszys­tko jest mętne i niepew­ne, a tak, nie paląc, po­myślę tyl­ko, że wszys­tko jest mętne i niepew­ne, rzeczy­wiście, ale bez pa­piero­sa, cho­ciaż pa­pieros, gdy­bym go pa­lił, sam z siebie wy­raziłby mętność i niepew­ność rzeczy, tak jak dym, gdy­bym palił.znaczysz więcej niż cały świat a to wszys­tko tra­ci sens gdy przy mnie nie ma Cie tra­ci brawę, sta­je się czar­no-białe a to dla­tego, że jes­teś mym światem pot­rze­buje Cie ciągle jak kwiat wo­dy bez Ciebie usycham i czu­je jak umieram