Jest wyjście. Za­miast dzi­wić się awan­som bliźnich, sam zrób ka­rierę - niech in­ni się dziwią! 


jest-wyjście-za­miast dzi­wić ę-awan­som-bliźnich-sam-zrób-ka­rierę- niech-in­ ę-dziwią 
władysław piekarskijestwyjścieza­miast dzi­wić sięawan­sombliźnichsamzróbka­rierę niechin­ni siędziwią jest wyjścieza­miast dzi­wić się awan­somawan­som bliźnichsam zróbzrób ka­rierę niech in­ni sięza­miast dzi­wić się awan­som bliźnichsam zrób ka­rierę

Będę nies­maczny - będę! Dość sma­ku. Wywątro­bię wszys­tko na smród i brud os­ta­teczny. Niech śmier­dzi wszys­tko, niech się na śmierć ten świat zaśmier­dzi i niech się het do cna wyśmier­dzi, to może po­tem za­pachnie wreszcie; bo w nim ta­kim, ja­kim jest, wyt­rzy­mać wprost nie można. Nie czują, bied­ni ludzis­ka, że de­mok­ra­tyczne kłam­stwo śmier­dzi, a smród klo­zetu to czują, psie pa­ry, hej! (...) fi­lozo­fią Li­nuk­sa jest „śmiej się w ob­liczu niebez­pie­czeństwa”. Ups.Nie ta. „Zrób to sam”. Właśnie.Małżeństwo stanowi nieraz doskonałe wyjście z trudnych sytuacji. Wyjście i fortecę, w której można się zabarykadować przeciw zbyt uporczywej rozpaczy...Naj­piękniej­szą rzeczą, ja­kiej możemy doświad­czyć jest ocza­rowa­nie ta­jem­nicą. Jest to uczu­cie, które stoi u ko­leb­ki praw­dzi­wej sztu­ki i praw­dzi­wej nauki. Ten, kto go nie zna i nie pot­ra­fi się dzi­wić, nie pot­ra­fi doz­na­wać zachwy­tu, jest mar­twy, niczym zdmuchnięta świeczka.Kto sam z sobą się nudzi, niech pomyśli czym dopiero jest dla innych.Kobieta zawsze ma jakieś wyjście - choćby wyjście za mąż.