już kil­ka se­kund po orgazmie w hor­mo­nal­nym wstrząsie.. niczym ma­jowa burza zda­jemy so­bie sprawę, jaką rolę w ruchu od­gry­wają dążenia 


już-kil­ka-se­kund-po orgazmie-w-hor­mo­nal­nym-wstrząsie-niczym ­jowa-burza-zda­jemy-so­bie-sprawę-jaką-rolę-w ruchu-od­gry­wają
dark smurfjużkil­kase­kundpo orgazmiehor­mo­nal­nymwstrząsieniczym ma­jowaburzazda­jemyso­biesprawęjakąrolęw ruchuod­gry­wajądążenia już kil­kakil­ka se­kundse­kund po orgazmiepo orgazmie ww hor­mo­nal­nymhor­mo­nal­nym wstrząsieniczym ma­jowa burzaburza zda­jemyzda­jemy so­bieso­bie sprawęjaką rolęrolę w ruchuw ruchu od­gry­wająod­gry­wają dążenia już kil­ka se­kundkil­ka se­kund po orgazmiese­kund po orgazmie wpo orgazmie w hor­mo­nal­nymw hor­mo­nal­nym wstrząsieniczym ma­jowa burza zda­jemyburza zda­jemy so­biezda­jemy so­bie sprawęjaką rolę w ruchurolę w ruchu od­gry­wająw ruchu od­gry­wają dążenia już kil­ka se­kund po orgazmiekil­ka se­kund po orgazmie wse­kund po orgazmie w hor­mo­nal­nympo orgazmie w hor­mo­nal­nym wstrząsieniczym ma­jowa burza zda­jemy so­bieburza zda­jemy so­bie sprawęjaką rolę w ruchu od­gry­wająrolę w ruchu od­gry­wają dążenia już kil­ka se­kund po orgazmie wkil­ka se­kund po orgazmie w hor­mo­nal­nymse­kund po orgazmie w hor­mo­nal­nym wstrząsieniczym ma­jowa burza zda­jemy so­bie sprawęjaką rolę w ruchu od­gry­wają dążenia 

Cza­sem za późno zda­jemy so­bie sprawę z te­go co straciliśmy.Jed­ne­go dnia chce się um­rzeć, a następne­go człowiek zda­je so­bie sprawę, że wys­tar­czy zejść kil­ka stop­ni, aby od­na­leźć kon­takt z życiem, i za­raz le­piej wszys­tko widać...Cza­sem py­tam Go o chwi­le, w których mnie widział jak jeszcze się nie zna­liśmy. Po co? Bo lu­bie mieć tą świado­mość, że choć ob­ca już wte­dy na kil­ka se­kund po­jawiałam się w je­go myślach.Za­poz­na­jemy się z ko­bietą w ciągu kil­ku chwil, poz­na­jemy ją bliżej w ciągu kil­ku lat, ale do­piero zry­wając z nią - poz­na­jemy ją naprawdę.Lubię... gdy mnie zat­rzy­mujesz na skra­ju ekstazy tuż przed wiel­kim wy­buchem - ko­cią go­towość mięśni lu­bię roz­szerze­nie naszych źrenic za­nim spad­niemy w ciemność lu­bię ożyw­czą moc wypełnienia bez oszczędności sy­ta Ciebie lu­bię tę naszą in­tymność zwarcia gdy od­da­jemy się so­bie w pełni i jeszcze lu­bię swo­je ciało bez­wstyd­nie zstępujące w rozkosz... ma­jowa ko­bieta swe­mu mężczyźnie Jest ta­ka chwi­la... ta­ki mo­ment, kiedy zda­jesz so­bie sprawę z te­go, że to wszys­tko się kiedyś skończy.