Już? Tak prędko? Co to było? Coś strwo­nione? Pie­rzchło skrycie? Czy się młodość swą przeżyło? Ach, więc to już było... życie? 


już-tak-prędko-co to było-coś-strwo­nione-pie­rzchło-skrycie-czy ę-młodość-swą-przeżyło-ach-więc-to już-było-życie 
leopold staffjużtakprędkoco to byłocośstrwo­nionepie­rzchłoskrycieczy sięmłodośćswąprzeżyłoachwięcto jużbyłożycie tak prędkocoś strwo­nionepie­rzchło skrycieczy się młodośćmłodość swąswą przeżyłowięc to jużto już byłoczy się młodość swąmłodość swą przeżyłowięc to już byłoczy się młodość swą przeżyło

Jest już jakoś tak na tym świecie, że niektórzy ludzie wymyślili, powiedzieli, napisali coś przed nami. Nie zawsze były to rzeczy dobre, potrzebne czy też chociażby prawdziwe. Jest już jakoś tak na tym świecie, że niektórzy ludzie nadal coś wymyślają, mówią lub piszą. Więc może należy się z tym zapoznać? Ot, choćby po to, aby stwierdzić czy warto było tracić czas na przeczytanie ich.Po­gubiłam się w To­bie. I już nie wiem, czy to wte­dy tak się uwzięłam, tak narzekałam... Może miałeś rację, wciąż mi było źle, nie dało się mi do­godzić. A może to te­raz tak Cię ideali­zuję, pa­miętam tyl­ko dob­re rzeczy, Bo Ciebie już tu nie ma... I już nie wiem nap­rawdę, czy tęsknie za Tobą Czy po pros­tu za tym, co mieliśmy ...Mo­je życie to Piekło, było Piekłem już zbyt długo. Jeżeli nie przes­tanę, to umrę. Nie jes­tem pe­wien, czy chcę już być martwy.Ty czy ja.. Nas już nie ma Byliśmy Odeszłam ja  Odeszłeś ty Każdy w inną stronę Zburzy­liśmy nasz wspólny mur-miłość Skończyło się Znikła tak nagle Po­zos­tały tyl­ko wspomnienia Czyżby minął już nasz czas Minął czas-minęła miłość nie­chciana,opuszczo­na umarła niczym za­baw­ka naj­pierw cudowna po­tem nudna.. Było wszys­tko żeby za chwilę nie było już niczego?? Przegraliśmy Miłość gaśnie... Powoli... Cicho.. Zgasła! To wieczór głupo­ty i zgrozy bo chciałam do­konać metamorfozy. Idąc z niez­na­jomym do łóżka poczułam się jak wróżka. I chodź prag­nienie było duże roz­pie­rzchło się po je­go naturze. Wzwód nis­kich lotów nie za­pew­nił mi odlotów. I tak nad ra­nem rozgrzana ero­tycznie połamana. Z prag­nieniem or­gazmu docze­kałam się marazmu.Nie miał nic, ale to już było coś, a te­raz mu to odebrano.