Jut­ro jest zaw­sze świeże i wol­ne od błędów. [ang.: To­mor­row is al­ways fresh, with no mis­ta­kes in it.] 


jut­ro-jest zaw­sze-świeże-i wol­ne-od błędów-ang-to­mor­row-is al­ways-fresh-with-no mis­­kes-in it 
lucy maud montgomeryjut­rojest zaw­sześwieżei wol­neod błędówangto­mor­rowis al­waysfreshwithno mis­ta­kesin it jut­ro jest zaw­szejest zaw­sze świeżeświeże i wol­nei wol­ne od błędówto­mor­row is al­waysis al­ways freshwith no mis­ta­kesjut­ro jest zaw­sze świeżejest zaw­sze świeże i wol­neświeże i wol­ne od błędówto­mor­row is al­ways freshjut­ro jest zaw­sze świeże i wol­nejest zaw­sze świeże i wol­ne od błędówjut­ro jest zaw­sze świeże i wol­ne od błędów

Dob­re chwi­le dzi­siej­sze­go dnia są smut­ny­mi wspom­nieniami jutra. The good ti­mes of to­day are the sad thou­ghts of to­mor­row. (ang.) To niep­rawda, że zaw­sze trze­ba dać szansę. Mor­derca będzie zaw­sze mor­dercą. Nie wierzę w to, że re­cydy­wistę można wyedu­kować. Człowiek, który raz za­bije, za­bija zaw­sze. To jest tak jak z al­ko­holiz­mem. Można wyjść z nałogu, nie pić, ale całe życie jes­teś niepijącym al­ko­holi­kiem. Nie ćpasz, ale jes­teś ćpu­nem. Tak sa­mo z pros­ty­tucją: puściłaś się raz za pieniądze, po­tem już się nie puszczasz, ale jes­teś dziwką...Jut­ro jest zaw­sze czys­te, nies­ka­lane żad­nym błędem.Ma­ma hu­mor ma anielski, w do­mu sa­lon jest fryzjerski. Zu­zia pełno ma roboty, przes­traszo­ne siedzą koty. Sie­dzi je­den,sie­dzi drugi, nie są łase na usługi. Miś Michaszek ma życzenie! i za­mowił już golenie! Do strzyżenia siedzą lale, chcą być piękne w Karnawale! I lokówka,papiloty... re­ce bolą od roboty! Zu­ziu obiad! ma­ma wo­la.prze­cież jut­ro cze­ka szkoła! Masz rachunki,malowanie i do­mowe jest zadanie. Zu­zia śpie­sznie kar­tkę wiesza: Sa­lon,,Zu­zia,, zamykamy, bar­dzo pan­stwa przep­rasza­my i na jut­ro zapraszamy. 12.02.2013 mo­jej kocha­nej Mai Każde­go dnia mówię so­bie : Sze­roki świat jest pełen wiel­kich cier­pień, i wiel­kich ra­dości, mój przy­jacielu. To pier­wsze ut­rzy­ma Cię na właści­wej drodze, a dru­gie spra­wi ze podróż będzie znośna. The wor­ld is full of great pain, and great joy, my friend. The fir­st keeps you on the path of grow­th, the lat­ter ma­kes the jour­ney to­lerab­le. (ang.)