„Każde­go dnia budzisz mo­je zmysły, Jak wicher roz­chy­lasz mo­je nozdrza, Jes­teś jak ama­zon­ka pośród dzi­kich zwierząt. Po­wiew który uno­si mo­je ciało, roz­ry­wa mnie z każdej strony, jes­teś bezczelna, kochająca i troskliwa. Gdzie jesteś? Uciekłaś gdzieś po­za mo­je granice, Wróć proszę do mnie, Przyjaciółko!” 


każde­go-dnia-budzisz-mo­-zmysły-jak-wicher-roz­chy­lasz-mo­-nozdrza-jes­teś-jak ama­zon­ka-pośród-dzi­kich-zwierząt-po­wiew-który
michael28„każde­godniabudziszmo­jezmysłyjakwicherroz­chy­lasznozdrzajes­teśjak ama­zon­kapośróddzi­kichzwierzątpo­wiewktóryuno­siciałoroz­ry­wamniez każdejstronyjes­teśbezczelnakochającai troskliwagdziejesteśuciekłaśgdzieśpo­zagranicewróćproszędo mnieprzyjaciółko” „każde­go dniadnia budziszbudzisz mo­jemo­je zmysłyjak wicherwicher roz­chy­laszroz­chy­lasz mo­jemo­je nozdrzajes­teś jak ama­zon­kajak ama­zon­ka pośródpośród dzi­kichdzi­kich zwierzątpo­wiew któryktóry uno­siuno­si mo­jemo­je ciałoroz­ry­wa mniemnie z każdejz każdej stronyjes­teś bezczelnakochająca i troskliwagdzie jesteśuciekłaś gdzieśgdzieś po­zapo­za mo­jemo­je granicewróć proszęproszę do mnie„każde­go dnia budziszdnia budzisz mo­jebudzisz mo­je zmysłyjak wicher roz­chy­laszwicher roz­chy­lasz mo­jeroz­chy­lasz mo­je nozdrzajes­teś jak ama­zon­ka pośródjak ama­zon­ka pośród dzi­kichpośród dzi­kich zwierzątpo­wiew który uno­siktóry uno­si mo­jeuno­si mo­je ciałoroz­ry­wa mnie z każdejmnie z każdej stronyuciekłaś gdzieś po­zagdzieś po­za mo­jepo­za mo­je granicewróć proszę do mnie

Jes­teś dla mnie jak de­fib­ry­lator - po­budzasz mo­je ser­ce do życia, jes­teś jak ogień - roz­pa­lasz mo­je zmysły, jes­teś jak nar­ko­tyk - uza­leżniasz, a ja się te­mu wszys­tkiemu poddaje.Czy mam to sa­mo co Ty nie wiem,każdy jest in­dy­widualistą w swej wyjątko­wości. Jes­teś dla mnie jak de­fib­ry­lator - po­budzasz mo­je ser­ce do życia, jes­teś jak ogień roz­pa­lasz mo­je zmysły, jes­teś jak nar­ko­tyk uza­leżniasz, a ja się te­mu wszys­tkiemu pod­da­je choć bar­dzo się bro­nię i wiem że nie złamię gra­nic. Tak myślę to czuję.... blon­dynka roz­ma­wia że swoim no­wym „narzeczonymMożesz mi po­wie­dzieć kim jes­teś i jak działasz, WYTŁUMACZ MI proszę BO SPA­DAM w ot­chłań który mnie pochłania zat­rzy­maj mnie proszę i wytłumacz,jak działasz...Jes­teś jak po­wiew wiatru Który przychodzi z wiel­ka siłą I za­nika ja­koś tak po cichu Po­zos­ta­wiając szum Od­bi­jający się w moich uszach Niczym echo w lesie Ta­kie lekkie Jak mgła opa­dająca na trawę Udając lawę wulkaniczną I tak gorącem kopiesz Z wielką siłą elektryczną Po czym normalnie Zwyczajnie Jes­teś jak­byś była od zawsze Odchodzisz Przychodzisz Na szczęście Zaw­sze do mnie znasz drogę 16.00 28.01.2015.....z de­dyk.dla M.... றiℓℓ..Gdzie jes­teś, gdy jes­tem smut­na? Co ro­bisz, gdy płaczę, bo tęsknię? Cze­kam, aż na­piszesz tak niez­nośnie długo. Chcę Ciebie przy mnie. Chcę siebie we­sołej. Gdzie jes­teś, gdy Cię potrzebuję?