Każdy za­dany ból ma być dołożony do wor­ka doświad­czeń życiowych by się nau­czyć jak ukierun­ko­wać swo­je życie ... - a może tak ku%wa już star­czy ?! .


każdy-za­dany-ból- być-dołożony-do wor­ka-doświad­czeń-życiowych-by ę-nau­czyć-jak ukierun­ko­wać-swo­-życie-a może-tak
ramizeskażdyza­danybólma byćdołożonydo wor­kadoświad­czeńżyciowychby sięnau­czyćjak ukierun­ko­waćswo­jeżyciea możetakkuwajużstar­czy każdy za­danyza­dany bólból ma byćma być dołożonydołożony do wor­kado wor­ka doświad­czeńdoświad­czeń życiowychżyciowych by sięby się nau­czyćnau­czyć jak ukierun­ko­waćjak ukierun­ko­wać swo­jeswo­je życieżyciea możea może taktak ku%waku%wa jużjuż star­czykażdy za­dany bólza­dany ból ma byćból ma być dołożonyma być dołożony do wor­kadołożony do wor­ka doświad­czeńdo wor­ka doświad­czeń życiowychdoświad­czeń życiowych by siężyciowych by się nau­czyćby się nau­czyć jak ukierun­ko­waćnau­czyć jak ukierun­ko­wać swo­jejak ukierun­ko­wać swo­je życieswo­je życieżyciea może taka może tak ku%watak ku%wa jużku%wa już star­czy

Życie jest ciągiem doświad­czeń, z których każde czy­ni nas sil­niej­szy­mi, mi­mo, że cza­sem trud­no nam to so­bie uświadomić.Nau­czy­liśmy się fru­wać niczym pta­ki na niebie, pływać jak ry­by w morzach, ale nie nau­czy­liśmy się tej pros­tej sztu­ki, by żyć ze sobą jak bracia.Dla ser­ca każdy ko­lej­ny ból jest pier­wszy, bo każdy ból jest in­ny. Każdy no­wy ból inaczej bo­li i chy­ba nie jest możli­we os­wo­jenie bólu. Możli­we jest os­wo­jenie się z doświad­cze­niem bólu, ale nie z sa­mym bólem… Całe życie to wal­ka ze sobą, a nie z in­ny­mi. Nau­czyć się siebie, to jak wyg­rać ze wszystkimi.Po­gubiłam się w To­bie. I już nie wiem, czy to wte­dy tak się uwzięłam, tak narzekałam... Może miałeś rację, wciąż mi było źle, nie dało się mi do­godzić. A może to te­raz tak Cię ideali­zuję, pa­miętam tyl­ko dob­re rzeczy, Bo Ciebie już tu nie ma... I już nie wiem nap­rawdę, czy tęsknie za Tobą Czy po pros­tu za tym, co mieliśmy ...Nie mogę się wyr­wać z kaj­dan zachwytu, jes­tem ku­kiełką, którą ste­ruje psychopata, znęca się na­de mną. Tworzy dla mnie no­we dzieło, lecz nie wiem czy chcę je ujrzeć. Może to ko­lej­ny cios by za­fun­do­wać so­bie od­ro­binę zabawy? Zerwę swo­je sznu­ry, a Two­je spalę na­miętnym wzrokiem... Uk­ry­jemy się w sta­rym kuf­rze, by nikt już so­bie o nas nie przypomniał. Będziemy tak trwać za­kurze­ni ale szczęśliwi.