Każdy za­pew­ne kiedy­kol­wiek ko­goś okłamał. Ko­goś skrzyw­dził, cho­ciażby nieświado­mie. Ko­muś wy­raził to, co czu­je. Z kimś się zap­rzy­jaźnił. Każdy przez ko­goś płakał. Był urażony czyimś zda­niem. Każdy o ko­goś się mar­twił. Po­wie­rzył ko­muś ta­jem­nicę. Po­pełnił w życiu ja­kiś błąd. Przy­naj­mniej raz każdy był szczęśli­wy. Cza­sem był to o je­den raz za dużo, ale żyje się da­lej. Cza­sem ze złama­nym ser­cem, przek­reśloną nadzieją, czy fałszywą przyjaźnią.


każdy-za­pew­ne-kiedy­kol­wiek-ko­goś-okłamał-ko­goś skrzyw­dził-cho­ciażby-nieświado­mie-ko­muś wy­raził-to-co czu­
tyska1990.07każdyza­pew­nekiedy­kol­wiekko­gośokłamałko­goś skrzyw­dziłcho­ciażbynieświado­mieko­muś wy­raziłtoco czu­jez kimś sięzap­rzy­jaźniłkażdy przezpłakałbył urażonyczyimśzda­niemkażdy o ko­goś sięmar­twiłpo­wie­rzył ko­muśta­jem­nicępo­pełnił w życiuja­kiśbłądprzy­naj­mniej razkażdybyłszczęśli­wycza­sem byłto o je­denrazza dużoależyje sięda­lejcza­sem ze złama­nymser­cemprzek­reślonąnadziejączyfałszywąprzyjaźniąkażdy za­pew­neza­pew­ne kiedy­kol­wiekkiedy­kol­wiek ko­gośko­goś okłamałcho­ciażby nieświado­miez kimś się zap­rzy­jaźniłkażdy przez ko­gośko­goś płakałbył urażony czyimśczyimś zda­niemkażdy o ko­goś się mar­twiłpo­wie­rzył ko­muś ta­jem­nicępo­pełnił w życiu ja­kiśja­kiś błądprzy­naj­mniej raz każdykażdy byłbył szczęśli­wycza­sem był to o je­dento o je­den razraz za dużoale żyje siężyje się da­lejcza­sem ze złama­nym ser­cemprzek­reśloną nadziejączy fałszywąfałszywą przyjaźniąkażdy za­pew­ne kiedy­kol­wiekza­pew­ne kiedy­kol­wiek ko­gośkiedy­kol­wiek ko­goś okłamałkażdy przez ko­goś płakałbył urażony czyimś zda­niempo­pełnił w życiu ja­kiś błądprzy­naj­mniej raz każdy byłkażdy był szczęśli­wycza­sem był to o je­den razto o je­den raz za dużoale żyje się da­lejczy fałszywą przyjaźnią

Nie ważne jest to, jak dlu­go będziemy ko­goś szukać, ważne jest to, że na pew­no kiedyś ko­goś znajdziemy. Bo każdy jest ko­muś pisany...Jeśli można, zdradzę ci małą ta­jem­nicę do­tyczącą nie tyl­ko wam­pirów, ale i ge­nerałów, żołnie­rzy i królów. Większość z nas wo­lałaby raczej widzieć ko­goś mar­twym, niż poz­wo­lić na to, by był on ob­rażany lub trak­to­wany nieup­rzej­mie pod naszym włas­nym dachem.Od­wa­ga może się prze­jawiać na wiele różnych spo­sobów. Cza­sem oz­nacza poświęce­nie włas­ne­go życia dla cze­goś ważniej­sze­go, dla dru­giego człowieka. Cza­sem to re­zyg­nacja ze wszys­tkiego co znałeś, co kochałeś, w imię cze­goś większe­go. Ale cza­sem zu­pełnie coś in­ne­go. Cza­sem oz­nacza, że mi­mo bólu, za­cis­kasz zęby i każde­go dnia na no­wo po­dej­mu­jesz wy­siłek, mo­zolną pracę na rzecz lep­sze­go jutra Każdy z nas cze­goś szu­ka. Ko­goś szu­ka. A czy siebie naj­pierw znalazł? W cy­wili­zowa­nym świecie człowiek po­siadł umiejętność posługi­wania się sztućca­mi, ale chy­ba nie po to, aby ''uto­pić ko­goś w łyżce wo­dy'''', mieć ko­goś na wi­del­cu'' lub ''wsadzić ko­muś nóż w plecy''? Ko­ty mają spo­soby by być tu od zaw­sze, na­wet jeśli do­piero co się po­jawiły. Po­ruszają się we włas­nym, oso­bis­tym ryt­mie cza­su. Zacho­wują się tak, jak­by ludzki świat był tym, w którym aku­rat przy­pad­kiem się zat­rzy­mały w drodze do cze­goś, być może o wiele ciekawszego.