Kiedyś liczyłem swo­je oddechy... Bałem się czy usłyszę kolejny... Dzi­siaj jest po­dob­nie ale inaczej... Często nie chcę usłyszeć następnego. To były dni gdy miałem doła... Większe­go niż stodoła.


kiedyś-liczyłem-swo­-oddechy-bałem ę-czy-usłyszę-kolejny-dzi­siaj-jest po­dob­nie-ale-inaczej-często-nie chcę-usłyszeć
yankeskiedyśliczyłemswo­jeoddechybałem sięczyusłyszękolejnydzi­siajjest po­dob­niealeinaczejczęstonie chcęusłyszećnastępnegotobyłydnigdymiałemdoławiększe­goniżstodołakiedyś liczyłemliczyłem swo­jeswo­je oddechyoddechy bałem siębałem się czyczy usłyszęusłyszę kolejnykolejny dzi­siajdzi­siaj jest po­dob­niejest po­dob­nie aleale inaczejinaczej częstoczęsto nie chcęnie chcę usłyszećusłyszeć następnegobyły dnidni gdygdy miałemmiałem doładoła większe­gowiększe­go niżniż stodołakiedyś liczyłem swo­jeliczyłem swo­je oddechyswo­je oddechy bałem sięoddechy bałem się czybałem się czy usłyszęczy usłyszę kolejnyusłyszę kolejny dzi­siajkolejny dzi­siaj jest po­dob­niedzi­siaj jest po­dob­nie alejest po­dob­nie ale inaczejale inaczej częstoinaczej często nie chcęczęsto nie chcę usłyszećnie chcę usłyszeć następnegobyły dni gdydni gdy miałemgdy miałem dołamiałem doła większe­godoła większe­go niżwiększe­go niż stodoła

Miałem ją za ladacznicę Dzi­siaj sprzątam jej piwnicę Wszys­tko się zmieniło Dzi­siaj le­piej jest niż było -Ivo Vuco- Kiedyś uczyłam swo­je dzieci jak dob­rze żyć. Dzi­siaj, one mnie uczą.,,Te kil­ka słów może być droższe niż pieniądze, Słod­sze niż cu­kier i coś, na co dzi­siaj mam ochotę, Może być lep­sze niż jut­ro i pojutrze, Chcę je tyl­ko usłyszeć, a po­tem mogę umrzećDni ciężkie his­to­rii naj­bar­dziej dowodzą, gdy nieg­dyś chlub­ne czy­ny ojców dziś za nie­chlub­ne uchodzą. I to, co dzi­siaj jest tak ''mądre,''przemyślane od­bi­je się na his­to­rii, a po­kole­nie w łeb dostanie...I by­wają chwi­le ta­kie jak ta..w dni po­nure i deszczo­we ta­kie jak ten, gdy wszys­tkie zra­nione ser­ca tęsknią do swo­jej szczęśli­wej przeszłości i ludzi którzy ją tworzy­li..ja i mo­je ser­ce zaś nie chce­my znać czy też wspo­minać przeszłości i oso­by która ją tworzyła, liczy się tyl­ko dzień dzi­siej­szy, dzi­siej­sza sza­rość i dzi­siej­szy deszcz..bo czy war­to żyć dniem pop­rzed­nim na­wet jeśli był nad wy­raz słoneczny ? Maj jest naj­tra­giczniej­szym z miesięcy. Nig­dy się nie układa. Dob­rze, że czer­wiec nad­chodzi sze­roki­mi bu­ty. Oby wyt­rzy­mać tych kil­ka dni. Dzi­siaj chciałam spa­sować. Wiem jed­nak, że muszę wyg­rać ze sobą. Jeszcze dwa dni, a życie będzie go­towe. Jeszcze dwa dni, trze­ba wal­czyć do końca.