Kiedyś zapytano mnie, czy według mnie wraz ze śmiercią wszystko przemija. Odpowiedziałam: Jeżeli ty dla siebie jesteś


kiedyś-zapytano-mnie-czy-według-mnie-wraz-ze-śmiercią-wszystko-przemija-odpowiedziałam-jeżeli-ty-dla-siebie-jesteś-wszystkim-to-rzeczywiscie
dorothee sollekiedyśzapytanomnieczywedługmniewrazześmierciąwszystkoprzemijaodpowiedziałamjeżelitydlasiebiejesteśwszystkimtorzeczywiscieciebieprzeminieśmierciąkiedyś zapytanozapytano mnieczy wedługwedług mniemnie wrazwraz zeze śmierciąśmiercią wszystkowszystko przemijajeżeli tyty dladla siebiesiebie jesteśrzeczywiscie wszystkowszystko dladla ciebieciebie przeminieprzeminie wrazwraz zeze śmierciąkiedyś zapytano mnieczy według mniewedług mnie wrazmnie wraz zewraz ze śmierciąze śmiercią wszystkośmiercią wszystko przemijajeżeli ty dlaty dla siebiedla siebie jesteśrzeczywiscie wszystko dlawszystko dla ciebiedla ciebie przeminieciebie przeminie wrazprzeminie wraz zewraz ze śmiercią

Chcenia'. Chciałabym, żebyś przes­tał się tak spie­szyć. Żebyś się zat­rzy­mał. Wziął mnie w ra­miona. Przy­cisnął do siebie moc­no i po­wie­dział, że dla nas czas nie istnieje. Chcę Cię mieć. Chcę, żebyś był mój. Na włas­ność. Chcę Cię po­siadać i chcę, żebyś i Ty mnie po­siadał. Wszędzie.Jak­kolwiek. Kiedy­kol­wiek.Wczo­raj. Te­raz.Jut­ro. Już.Chcę. Ciebie. Ewen­tual­nie, zro­bię dla Ciebie wszystko.Zima, Cóż, że na szy­bie szron? Mam Ciebie. Cóż, że wiatr w ściany dął? Mam Ciebie. Chcę abyś we mnie tchnął Cząstkę siebie. Od­dech po­daj na tacy Wraz z niebem. Gładź sub­telnie ramiona Z pragnieniem. Py­taj jak mogę żyć Bez Ciebie.Nie naw­ra­caj mnie, Bo wiesz że Cię nie usłucham. Nie myśl o mnie, Bo wiesz że Cię zlekceważę. Nie prze­bywaj przy mnie, Bo wiesz że Cię zranię. Nie rób nicze­go dla mnie, Bo wiesz że te­go nie docenię. Po pro­su pozwól mi: Być przy Tobie, Myśleć o Tobie, Prze­mawiać do Ciebie, I czy­nić dla Ciebie dobro. Jed­nak mam jedną prośbę. Nie porzuć mnie. Bo wte­dy stoczę się w krainę ciem­ności i bólu.A ten krótki postój, który na­zywa­my życiem i którym tak się strasznie mar­twi­my, to nic in­ne­go jak tyl­ko niewiel­ka weeken­do­wa od­siad­ka w pud­le w porówna­niu z tym, co przyj­dzie wraz ze śmiercią.Wszystko ginie, wszystko niszczeje, wszystko przemija. Zostaje tylko świat. I czas, który trwa.Bo ja lu­bię być na­zywaną przez Ciebie