Kiedyś zna­jomi, te­raz hi­pok­ry­ci, każdy z nich za ple­cami ro­bi To­bie niezły wycisk.


kiedyś-zna­jomi-te­raz-hi­pok­ry­-każdy-z nich-za ple­cami-ro­bi-to­bie-niezły-wycisk
szajbusskiedyśzna­jomite­razhi­pok­ry­cikażdyz nichza ple­camiro­bito­bieniezływyciskkiedyś zna­jomite­raz hi­pok­ry­cikażdy z nichz nich za ple­camiza ple­cami ro­biro­bi to­bieto­bie niezłyniezły wyciskkażdy z nich za ple­camiz nich za ple­cami ro­biza ple­cami ro­bi to­biero­bi to­bie niezłyto­bie niezły wyciskkażdy z nich za ple­cami ro­biz nich za ple­cami ro­bi to­bieza ple­cami ro­bi to­bie niezłyro­bi to­bie niezły wyciskkażdy z nich za ple­cami ro­bi to­biez nich za ple­cami ro­bi to­bie niezłyza ple­cami ro­bi to­bie niezły wycisk

Oso­by ob­ga­dujące ko­goś za ple­cami są dużo po­niżej po­ziomu oso­by ob­ga­dywa­nej, a już te słuchające i wierzące w ich słowa, za­miast spraw­dzić sa­memu, są po pros­tu głupie... i często wiele tracą nie zdając so­bie na­wet z te­go spra­wy... Cóż tępo­ty jest co­raz więcej...Pat­rzą w twarz, uśmie­chają się, mówią; jak się masz? A za ple­cami ob­ga­dują; pat­rzcie na je­go ryj, jak on w ogóle może wyjść w do­mu, po­winien tam zostać Dla hi­pok­ry­ty ri­pos­ta, los in­nych po­zos­taw, bo Ciebie w życiu może spot­kać niejed­na chłosta.Na przyszłość za ple­cami, nie ma­my wpływu Dookoła wred­ne mor­dy, za ple­cami ga­dają a w twarz się uśmiechają.Bóg nig­dy nie re­zyg­nu­je ze swoich dzieci, na­wet z ta­kich, które stoją ple­cami do Niego.Są ta­kie zna­jomości które, się kończy mi­mo żalu i bólu. Są ta­kie zna­jomości, które się szyb­ko wy­palają. Są ta­cy zna­jomi o których się nie za­pomi­na i ta­cy którzy nie war­ci są zapamiętania. No właśnie są al­bo nie ma...