Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to smutek... Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to ból... Kiedy byłam mała, nie miałam pojęcia ja­kie nap­rawdę jest życie... Kiedy byłam mała, nie ro­zumiałam wiele rzeczy... Kiedy byłam mała, nie wie­działam, że można płakać nie tyl­ko po stra­conej za­baw­ce lub stłuczo­nym ko­lanie po zabawie... Kiedy byłam mała, życie było łatwiejsze... Ale te­raz jes­tem duża i wiem to cze­go nie wie­działam kiedyś...


kiedy-byłam-ła-nie wie­działam-co to smutek-kiedy-byłam-ła-nie wie­działam-co to ból-kiedy-byłam-ła-nie miałam-pojęcia
patka5463kiedybyłammałanie wie­działamco to smutekco to bólnie miałampojęciaja­kienap­rawdęjest życienie ro­zumiałamwielerzeczynie wie­działamże możnapłakaćnie tyl­kopo stra­conejza­baw­celubstłuczo­nymko­laniepo zabawieżyciebyłołatwiejszealete­razjes­temdużai wiemto cze­gokiedyśkiedy byłambyłam małanie wie­działam co to smutekco to smutek kiedykiedy byłambyłam małanie wie­działam co to bólco to ból kiedykiedy byłambyłam małanie miałam pojęciapojęcia ja­kieja­kie nap­rawdęnap­rawdę jest życiejest życie kiedykiedy byłambyłam małanie ro­zumiałam wielewiele rzeczyrzeczy kiedykiedy byłambyłam małaże można płakaćpłakać nie tyl­konie tyl­ko po stra­conejpo stra­conej za­baw­ceza­baw­ce lublub stłuczo­nymstłuczo­nym ko­lanieko­lanie po zabawiepo zabawie kiedykiedy byłambyłam małażycie byłobyło łatwiejszełatwiejsze aleale te­razte­raz jes­temjes­tem dużaduża i wiemi wiem to cze­goto cze­go nie wie­działamnie wie­działam kiedyśkiedy byłam małanie wie­działam co to smutek kiedyco to smutek kiedy byłamkiedy byłam małanie wie­działam co to ból kiedyco to ból kiedy byłamkiedy byłam małanie miałam pojęcia ja­kiepojęcia ja­kie nap­rawdęja­kie nap­rawdę jest życienap­rawdę jest życie kiedyjest życie kiedy byłamkiedy byłam małanie ro­zumiałam wiele rzeczywiele rzeczy kiedyrzeczy kiedy byłamkiedy byłam małaże można płakać nie tyl­kopłakać nie tyl­ko po stra­conejnie tyl­ko po stra­conej za­baw­cepo stra­conej za­baw­ce lubza­baw­ce lub stłuczo­nymlub stłuczo­nym ko­laniestłuczo­nym ko­lanie po zabawieko­lanie po zabawie kiedypo zabawie kiedy byłamkiedy byłam małażycie było łatwiejszebyło łatwiejsze alełatwiejsze ale te­razale te­raz jes­temte­raz jes­tem dużajes­tem duża i wiemduża i wiem to cze­goi wiem to cze­go nie wie­działamto cze­go nie wie­działam kiedyś

Przez chwilę byłam szczęśli­wa. Nie wie­działam, że żyłam w bańce myd­la­nej, która nag­le pękła. Zos­tała po niej tyl­ko mok­ra pla­ma złożona z moich łez... Przez chwilę byłam szczęśliwa...Przep­raszam, że Cię nie do­ceniałam kiedy miałam okaz­je, nie do­ceniałam, że byłeś blis­ko i że być może byłam ważna dla ciebie ale byłam zbyt głupia by to do­cenić, a te­raz jes­tem zbyt zdes­pe­rowa­na by o ciebie zawalczyć.Kiedy byłam małą dziew­czynką pot­ra­fiłam ule­pić z plas­te­liny pra­wie każdy kształt i niemalże cały świat. Sadzałam na dachu do­mu ko­nie, myśląc, że pot­ra­fią la­tać. Lep­kie dłonie wy­cierałam w różowy swe­terek, który nieg­dyś był nim nap­rawdę. Plas­te­linę zza paz­nokci wydłuby­wałam wy­kałaczką, którą wcześniej rzeźbiłam twarz uśmie­chniętej ko­biety. Dziś ule­piłabym rzeczy­wis­tość i je­dynie niebo byłoby bliżej ziemi. Na wszel­ki wy­padek, gdy­bym mu­siała uciekać przed la­tający­mi końmi.Mam ochotę scho­wać się pod kołdrę. Scho­wać się jak wte­dy kiedy byłam małą dziewczynką. Uk­ryć się przed światem, które­go się boję.Byłam mężczyzną mie­szkającym w nad­mor­skiej wios­ce. Widziałam tonących ludzi, którzy łama­li so­bie paz­nokcie chcąc wspiąć się na skalną półkę. Widziałam ich. Słyszałam krzy­ki. Mo­je ciało było sma­gane lo­dowa­tym wiat­rem. Byłam po­nad ni­mi. Chciałam pomóc tonące­mu dziec­ku o brązo­wych oczach... nies­te­ty ja­kaś siła trzy­mała mnie w żelaz­nym uścisku. Wszędzie krew, krzyk i ból... A po­tem wo­da. Słona wo­da we mnie. Stro­my brzeg. Skały.Płacz. Aż wreszcie pustka.