Kiedy Ci smutno I kiedy Ci źle Zmar­twienia wyrzuć w kąt I pa­miętaj, że ja kocham Cię Kiedy dro­gi po­myli los zły I kiedy wszys­cy zapomną Pa­miętaj, że ja Ci pomogę Zaw­sze będziesz ze mną Kiedy Cię szczęście opuści I kiedy będziesz na skra­ju przepaści Nig­dy nie zwątp Póki światło nadziei nie zgaśnie Kiedy Twe oczy się śmieją I świat w około wiruje Pa­miętaj, że to JA! Nim nóż bo­leści ser­ce przekłuje Ja, Twój kochający tatuś...


kiedy-ci smutno-i-kiedy-ci ź-zmar­twienia-wyrzuć-w kąt-i-pa­miętaj-że ja kocham-cię-kiedy-dro­gi-po­myli-los-zły-i-kiedy-wszys­cy
mitriakiedyci smutnokiedyci źlezmar­twieniawyrzućw kątpa­miętajże ja kochamciędro­gipo­myliloszływszys­cyzapomnąpa­miętajże ja ci pomogęzaw­szebędzieszze mnąszczęścieopuścina skra­juprzepaścinig­dynie zwątppókiświatłonadzieinie zgaśnietweoczy sięśmiejąświatw okołowirujeże to janimnóżbo­leściser­ceprzekłujejatwójkochającytatuśkiedy ci smutnoci smutno ii kiedykiedy ci źleci źle zmar­twieniazmar­twienia wyrzućwyrzuć w kątw kąt ii pa­miętajże ja kocham cięcię kiedykiedy dro­gidro­gi po­mylipo­myli loslos złyzły ii kiedykiedy wszys­cywszys­cy zapomnązapomną pa­miętajże ja ci pomogę zaw­szezaw­sze będzieszbędziesz ze mnąze mną kiedykiedy cięcię szczęścieszczęście opuściopuści ii kiedykiedy będzieszbędziesz na skra­juna skra­ju przepaściprzepaści nig­dynig­dy nie zwątpnie zwątp pókipóki światłoświatło nadzieinadziei nie zgaśnienie zgaśnie kiedykiedy twetwe oczy sięoczy się śmiejąśmieją ii światświat w okołow około wirujewiruje pa­miętajnim nóżnóż bo­leścibo­leści ser­ceser­ce przekłujeprzekłuje jatwój kochającykochający tatuśkiedy ci smutno ici smutno i kiedyi kiedy ci źlekiedy ci źle zmar­twieniaci źle zmar­twienia wyrzućzmar­twienia wyrzuć w kątwyrzuć w kąt iw kąt i pa­miętajże ja kocham cię kiedycię kiedy dro­gikiedy dro­gi po­mylidro­gi po­myli lospo­myli los złylos zły izły i kiedyi kiedy wszys­cykiedy wszys­cy zapomnąwszys­cy zapomną pa­miętajże ja ci pomogę zaw­sze będzieszzaw­sze będziesz ze mnąbędziesz ze mną kiedyze mną kiedy ciękiedy cię szczęściecię szczęście opuściszczęście opuści iopuści i kiedyi kiedy będzieszkiedy będziesz na skra­jubędziesz na skra­ju przepaścina skra­ju przepaści nig­dyprzepaści nig­dy nie zwątpnig­dy nie zwątp pókinie zwątp póki światłopóki światło nadzieiświatło nadziei nie zgaśnienadziei nie zgaśnie kiedynie zgaśnie kiedy twekiedy twe oczy siętwe oczy się śmiejąoczy się śmieją iśmieją i świati świat w okołoświat w około wirujew około wiruje pa­miętajnim nóż bo­leścinóż bo­leści ser­cebo­leści ser­ce przekłujeser­ce przekłuje jatwój kochający tatuś

Kiedy chcesz wszys­tko naprawić Oka­zuje się, że jest już za późno Kiedy chcesz zro­bić coś dobrze Zaw­sze wychodzi źle Kiedy chcesz być szczęśliwy Zaw­sze sta­nie się coś co to szczęście zburzy Dla­tego zaw­sze trze­ba na początku Dob­rze się zastanowić Czy to co ro­bisz nie jest złem Bo to zło przy­niesie Ci sa­me kłopoty Z który­mi nie będziesz umiał so­bie poradzić Dla te­go wszys­tkiego łzy są niepotrzebne Ale jed­nak płyną...Kiedy krzyczysz, wszyscy cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy cię twój najlepszy przyjaciel.Kiedy pot­ra­fiłeś ufać A więcej już nie możesz Kiedy umiałeś słuchać A nag­le słyszysz gorzej Kiedy oczy w które patrzysz Od­bi­jały twoją duszę Kiedy mogłeś lek­ko zasnąć I chwy­tałeś perły wzruszeń A nag­le wszys­tko się kończy Za­sypiasz ja­koś inaczej Na zaw­sze zaszło słońce To znaczy że zdradził przyjaciel Nie pow­strzy­masz ruchów bezwarunkowych Kiedy po­pieści twe oczy nagością Wstrze­mięźli­wość cię nie zatrzyma Zachłyśniesz się wątłą swej wiary pewnością Kiedy wpłynie w twe noz­drza za­pach jej wilgoci Pożąda­niu op­rzeć się nie zdołasz Kiedy ciało na ciele prag­nieniem się poci Tyl­ko głosem cichej roz­koszy zawołasz Jak trud­no pow­strzy­mać grzech nieczystości Gdy w ser­cu czys­tym wy­cięta przesieka Wie tyl­ko ten kto płonie z miłości Do Bo­ga i do człowieka Był czuj­ny, wie­dział, ja­kich py­tań le­piej nie za­dawać, kiedy mil­czeć, kiedy do­tykać, kiedy być i kiedy zniknąć...W mo­men­cie, kiedy zdo­bywa się władzę, to trze­ba się też zaj­mo­wać spra­wami, które nie zaw­sze ład­nie pachną. Wiel­kie ser­ce łat­wiej oka­zywać ludziom wte­dy, kiedy jest się po­za po­lityką i po­za władzą.