Kiedy coś się dzieje, budzi się w nas is­kra, która łączy nas z tym wy­darze­niem, łączy z in­ny­mi ludźmi, i tak połączo­nych rozświet­la od wewnątrz, niczym lam­pki na choin­ce, pos­kręca­ne, ale wciąż połączo­ne z prze­wodem. Niektóre gasną, in­ne mi­goczą, jeszcze in­ne pro­mienieją jas­nym moc­nym światłem, ale wszys­tkie są na jed­nym kablu.


kiedy-coś ę-dzieje-budzi ę-w nas-is­kra-która-łączy-nas-z tym-wy­darze­niem-łączy-z in­ny­mi-ludźmi-i tak-połączo­nych
cecelia ahernkiedycoś siędziejebudzi sięw nasis­kraktórałączynasz tymwy­darze­niemz in­ny­miludźmii takpołączo­nychrozświet­laod wewnątrzniczymlam­pkina choin­cepos­kręca­nealewciążpołączo­nez prze­wodemniektóre gasnąin­nemi­gocząjeszczepro­mieniejąjas­nymmoc­nymświatłemwszys­tkiesą na jed­nymkablukiedy coś sięcoś się dziejebudzi się w nasw nas is­kraktóra łączyłączy nasnas z tymz tym wy­darze­niemłączy z in­ny­miz in­ny­mi ludźmii tak połączo­nychpołączo­nych rozświet­larozświet­la od wewnątrzniczym lam­pkilam­pki na choin­ceale wciążwciąż połączo­nepołączo­ne z prze­wodemin­ne mi­gocząjeszcze in­nein­ne pro­mieniejąpro­mienieją jas­nymjas­nym moc­nymmoc­nym światłemale wszys­tkiewszys­tkie są na jed­nymsą na jed­nym kablukiedy coś się dziejebudzi się w nas is­kraktóra łączy nasłączy nas z tymnas z tym wy­darze­niemłączy z in­ny­mi ludźmii tak połączo­nych rozświet­lapołączo­nych rozświet­la od wewnątrzniczym lam­pki na choin­ceale wciąż połączo­newciąż połączo­ne z prze­wodemjeszcze in­ne pro­mieniejąin­ne pro­mienieją jas­nympro­mienieją jas­nym moc­nymjas­nym moc­nym światłemale wszys­tkie są na jed­nymwszys­tkie są na jed­nym kablu

Wszys­cy oba­wialiśmy się jej trochę, kiedy mil­czała, ale znów prze­kony­wała śpiew­nym, roz­marzo­nym głosem, że to ona lęka się od­ro­binę nas, więc dla­tego milczy.Zeb­rał wszys­tkie no­tat­ki, la­ta prze­myśleń, niepew­ności, szczęścia i nadziei, wszys­tko to za­war­te w za­pisa­nych drob­nym maczkiem kartkach. Uniósł je w ra­mionach niczym twarz ukocha­nej ko­biety. Wyszedł z sy­pial­ni, słysząc jak je­go bu­ty skrzy­pią po drew­nianej podłodze, po czym poszedł do drzwi pro­wadzących na strych. Ot­worzył je, za­palił światło, za­ciągnął się dy­mem pa­piero­sa, usiadł na za­kurzo­nym fotelu. To wszys­tko co mam - po­myślał. I to Wszys­tko stracone.wiem, że tak wiele nas różni, ale wiesz co jest naj­piękniej­sze? że jeszcze więcej nas łączy.• Prze­pisałem znów książkę Słowa biorąc od Ciebie Prze­pisałem Two­je życie Od­najdując w nim siebie Tak moc­no ze sobą zespoleni W każdym wer­sie i po kropce Prze­cinków drob­nych nie liczę W pew­nym miłos­nym zdaniu Coś na całe życie O naszym kochaniu Ig­no­ruj fak­ty i rozsądek, żyj w świecie włas­nych fan­tastycznych i mi­tomańskich na­miętności, postępuj tak z od­da­niem i prze­kona­niem, a zos­ta­niesz jed­nym z pro­roków nasze­go wieku.