Kiedy dzicy w Luizjanie chcą mieć owoc, ścinają drzewo przy samej ziemi i zrywają owoc. Oto rząd despotyczny.


kiedy-dzicy-w-luizjanie-chcą-mieć-owoc-ścinają-drzewo-przy-samej-ziemi-i-zrywają-owoc-oto-rząd-despotyczny
montesquieukiedydzicyluizjaniechcąmiećowocścinajądrzewoprzysamejziemizrywająowocotorząddespotycznykiedy dzicydzicy ww luizjanieluizjanie chcąchcą miećmieć owocścinają drzewodrzewo przyprzy samejsamej ziemiziemi ii zrywajązrywają owocoto rządrząd despotycznykiedy dzicy wdzicy w luizjaniew luizjanie chcąluizjanie chcą miećchcą mieć owocścinają drzewo przydrzewo przy samejprzy samej ziemisamej ziemi iziemi i zrywająi zrywają owocoto rząd despotycznykiedy dzicy w luizjaniedzicy w luizjanie chcąw luizjanie chcą miećluizjanie chcą mieć owocścinają drzewo przy samejdrzewo przy samej ziemiprzy samej ziemi isamej ziemi i zrywająziemi i zrywają owockiedy dzicy w luizjanie chcądzicy w luizjanie chcą miećw luizjanie chcą mieć owocścinają drzewo przy samej ziemidrzewo przy samej ziemi iprzy samej ziemi i zrywająsamej ziemi i zrywają owoc

Kołysan­ka - cii. Przy ko­min­ku owoc śpi. Ra­dość dzień i noc. Krys­ty­na Sz.  15.12.2014r.Nie płacz, przes­tań, bo przyjdą jeszcze cięższe no­ce - wszak miłość jest cier­pieniem, nie fraszką jałową. Do­syć, kiedy, sma­kując za­mor­skie owoce, us­ta so­bie przy­pom­ni, soczys­tsze nad owoc.Owoc zakazany smakuje najlepiej.Zaz­drość to zat­ru­ty owoc miłości.Gu­bisz ziar­no - stra­cisz owoc.Na drzewie milczenia wisi jego owoc: pokój.