Kiedy mężczyzna myśli o kobiecie, że nic nie jest dla niej zbyt piękne i nic zbyt dobre, ofiarowuje jej siebie.


kiedy-mężczyzna-myśli-o-kobiecie-że-nic-nie-jest-dla-niej-zbyt-piękne-i-nic-zbyt-dobre-ofiarowuje-jej-siebie
spencer tracykiedymężczyznamyślikobiecieżenicniejestdlaniejzbytpięknedobreofiarowujejejsiebiekiedy mężczyznamężczyzna myślimyśli oo kobiecieże nicnic nienie jestjest dladla niejniej zbytzbyt pięknepiękne ii nicnic zbytzbyt dobreofiarowuje jejjej siebiekiedy mężczyzna myślimężczyzna myśli omyśli o kobiecieże nic nienic nie jestnie jest dlajest dla niejdla niej zbytniej zbyt pięknezbyt piękne ipiękne i nici nic zbytnic zbyt dobreofiarowuje jej siebiekiedy mężczyzna myśli omężczyzna myśli o kobiecieże nic nie jestnic nie jest dlanie jest dla niejjest dla niej zbytdla niej zbyt piękneniej zbyt piękne izbyt piękne i nicpiękne i nic zbyti nic zbyt dobrekiedy mężczyzna myśli o kobiecieże nic nie jest dlanic nie jest dla niejnie jest dla niej zbytjest dla niej zbyt pięknedla niej zbyt piękne iniej zbyt piękne i niczbyt piękne i nic zbytpiękne i nic zbyt dobre

Cza­sem ot­wieram się przed nią zbyt bardzo bo wierzę, że jeśli kochać to tak trzeba i zwie­rzam się zbyt szybko z siebie zbyt na­miętnie ją dotykam i chłonę… błądzę pal­ca­mi po jej ciele by­wa też że staję się dla niej dreszczem lecz zawsze kiedy ją proszę… zostań… szep­tem odpowiada kocha­ny… pocze­kaj­my jeszcze… Ja nap­rawdę szczerze i uczci­wie kocham ludzi. To byłoby zbyt piękne, gdy­by is­tniał Bóg... zbyt wy­god­ne, zbyt przy­jem­ne. A za­razem zbyt pot­rzeb­ne. A jak coś jest tak pot­rzeb­ne i wy­god­ne, to jest też po­dej­rza­ne - w każdym ra­zie dla mnie.Nic nie jest zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe.wmówi­li ci że nic nie umiesz nic nie znaczysz nie wiesz nic że to co robisz się wypaczy że nie masz szczęścia bo świat z ciebie kpi jes­teś OSOBĄ ważną dla świata tu­taj jest także i twój dom tak jak w zegarku naj­mniej­sza śrubka jest ważna bez niej zegarek jest na złom *** Dział: Myśli nieokiełzane *** Zbig­niew Małecki Zbyt bólu za­dałam, zbyt wiele bólu za­dano mi, po­zos­tał nies­mak i blizny... Nie umiem się od te­go uwol­nić, od­ciąć, mam wyrzu­ty su­mienia, zżera mnie to od środka....Była jed­nak za duża na złodziejkę, zbyt uczci­wa na skry­tobójczy­nię, zbyt in­te­ligen­tna na żonę i zbyt dum­na, by podjąć je­dyną pow­szechnie dostępną dam­ską profesję. Dla­tego zos­tała wojowniczką.