Kiedy pier­wsi ba­dacze z ciepłych krain wokół Okrągłego Morza do­tar­li do chłod­nych ob­szarów w głębi lądu, wy­pełniali białe pla­my na ma­pach, chwy­tając naj­bliższe­go tu­byl­ca, wska­zując ja­kiś od­legły ele­ment kra­job­ra­zu i bar­dzo wy­raźnie, głośno za­dając py­tanie. Po­tem za­pisy­wali to, co od­po­wie­działa im zas­koczo­na ofiara. I tak w całych ge­nerac­jach at­lasów zos­tały uwie­cznione ta­kie geog­ra­ficzne cu­da jak „Ja­kaś Góra”, „Nie Wiem”, „Co?”, i oczy­wiście „Twój Pa­lec, Durniu”.


kiedy-pier­wsi-ba­dacze-z ciepłych-krain-wokół-okrągłego-morza-do­tar­li-do chłod­nych-ob­szarów-w głębi-lą-wy­pełniali-białe
p » terry pratchett » blask fantastycznykiedypier­wsiba­daczez ciepłychkrainwokółokrągłegomorzado­tar­lido chłod­nychob­szaróww głębiląduwy­pełnialibiałepla­myna ma­pachchwy­tającnaj­bliższe­gotu­byl­cawska­zującja­kiśod­ległyele­mentkra­job­ra­zui bar­dzowy­raźniegłośnoza­dającpy­taniepo­tem za­pisy­walitoco od­po­wie­działaim zas­koczo­naofiarai takw całychge­nerac­jachat­lasówzos­tałyuwie­cznioneta­kiegeog­ra­ficznecu­dajak „ja­kaśgóra”„niewiem”„co”i oczy­wiście„twójpa­lecdurniu”kiedy pier­wsipier­wsi ba­daczeba­dacze z ciepłychz ciepłych krainkrain wokółwokół okrągłegookrągłego morzamorza do­tar­lido­tar­li do chłod­nychdo chłod­nych ob­szarówob­szarów w głębiw głębi ląduwy­pełniali białebiałe pla­mypla­my na ma­pachchwy­tając naj­bliższe­gonaj­bliższe­go tu­byl­cawska­zując ja­kiśja­kiś od­ległyod­legły ele­mentele­ment kra­job­ra­zukra­job­ra­zu i bar­dzoi bar­dzo wy­raźniegłośno za­dającza­dając py­tanieco od­po­wie­działa im zas­koczo­naim zas­koczo­na ofiarai tak w całychw całych ge­nerac­jachge­nerac­jach at­lasówat­lasów zos­tałyzos­tały uwie­cznioneuwie­cznione ta­kieta­kie geog­ra­ficznegeog­ra­ficzne cu­dacu­da jak „ja­kaśjak „ja­kaś góra”„nie wiem”i oczy­wiście „twój„twój pa­leckiedy pier­wsi ba­daczepier­wsi ba­dacze z ciepłychba­dacze z ciepłych krainz ciepłych krain wokółkrain wokół okrągłegowokół okrągłego morzaokrągłego morza do­tar­limorza do­tar­li do chłod­nychdo­tar­li do chłod­nych ob­szarówdo chłod­nych ob­szarów w głębiob­szarów w głębi ląduwy­pełniali białe pla­mybiałe pla­my na ma­pachchwy­tając naj­bliższe­go tu­byl­cawska­zując ja­kiś od­ległyja­kiś od­legły ele­mentod­legły ele­ment kra­job­ra­zuele­ment kra­job­ra­zu i bar­dzokra­job­ra­zu i bar­dzo wy­raźniegłośno za­dając py­tanieco od­po­wie­działa im zas­koczo­na ofiarai tak w całych ge­nerac­jachw całych ge­nerac­jach at­lasówge­nerac­jach at­lasów zos­tałyat­lasów zos­tały uwie­cznionezos­tały uwie­cznione ta­kieuwie­cznione ta­kie geog­ra­ficzneta­kie geog­ra­ficzne cu­dageog­ra­ficzne cu­da jak „ja­kaścu­da jak „ja­kaś góra”i oczy­wiście „twój pa­lec

Bar­dzo cicho prze­mawia Bóg w naszej pier­si, bar­dzo cicho, bar­dzo wy­raźnie wska­zuje, cze­go trze­ba szu­kać, a cze­go unikać.Pier­wsze wrażenie, prze­mawiało jas­no, jes­tem bar­dzo os­tra, kosztuj na ry­zyko własne. Lek­ki do­tyk i czer­wo­ny rumieniec, skórka tak na­tural­na, mieni się i błyszczy, spróbu­jesz raz, a spłoniesz do zgliszczy. Smak twój i po na­cis­ku tchnienie, puszczasz so­ki, na lek­kie przygryzienie, oczy sze­roko mam otwarte. Wiem już... ry­zyko­wać, było warto.Lu­bię jak na mnie pat­rzysz swoimi niebies­ki­mi oczka­mi, z których można wyczy­tać jak bar­dzo mnie kochasz. Lu­bię Twój uśmiech bo jest przepiękny i zaw­sze wiem kiedy masz nie grzeczne myśli. Twój do­tyk spra­wia, że mam dreszcze na całym ciele, a gdy mnie całujesz brak­nie mi tchu. To dzięki To­bie jes­tem szczęśliwa i chce żeby tak zos­tało na zawsze... dziękuję M......Mówią, mój sy­nu, że w tym kra­ju nie ma mo­nar­chii – a chcesz, żebym ci po­wie­dział, jak zos­tać królem Stanów Zjed­noczo­nych Ame­ryki? Wys­tar­czy wpaść do dziury w klo­zecie i wyjść stamtąd, roz­siewając za­pach róż.Kocham mo­jego wspa­niałego mężczyznę, który jest ze mną od dwóch lat i wiem że chce być ze mną na zaw­sze.. i tak bar­dzo chciałabym po pros­tu po­wie­dzieć ko­muś jak bar­dzo jes­tem szczęśli­wa, i że tak moc­no ktoś mnie po­kochał a ja to odwzajemniłam.Umysłowe pro­cesy wie­rzeń re­ligij­nych są zap­rogra­mowa­nymi pre­dys­po­zyc­ja­mi, których sa­mowys­tar­czal­ne ele­men­ty składo­we zos­tały wbu­dowa­ne w neuro­logiczny apa­rat mózgu przez ewo­lucję ge­netyczną, trwającą w ciągu ty­sięcy pokoleń.