Kiedy przyj­dzie co do cze­go, wbi­je ci nóż w ser­ce, a po­tem spo­koj­nie zje kolację.


kiedy-przyj­dzie-co do cze­go-wbi­- nóż-w ser­-a po­tem-spo­koj­nie-zje-kolację
jacek piekarakiedyprzyj­dzieco do cze­gowbi­jeci nóżw ser­cea po­temspo­koj­niezjekolacjękiedy przyj­dzieprzyj­dzie co do cze­gowbi­je ci nóżci nóż w ser­cea po­tem spo­koj­niespo­koj­nie zjezje kolacjękiedy przyj­dzie co do cze­gowbi­je ci nóż w ser­cea po­tem spo­koj­nie zjespo­koj­nie zje kolacjęa po­tem spo­koj­nie zje kolację

Stoi w Twoich pro­gach Oj­cze, Ta­to. Przyj­mij go. Utul, by nie doz­nał krzywd, miał spo­koj­ny sen, głęboki. Nie czuł bólu, strachu, tęskno­ty, szczęśli­wy był. Utul go, jak ser­ce mo­je. Niech ten dzień niczym mała chwi­la nie roz­dziela go. Uśmiech w je­go ser­cu, duszy, us­tach. Ciepło. Niech będzie szczęśli­wy przy Tobie. --- dla śp. J.M. z se­rii Jes­tem pus­ta Nie czu­je nic Nie widze nic Nie slysze nic Choc Ty tam jes­tes Czu­je kaz­dy Twoj do­tyk Mi­mo ze to sen Widze kaz­de Two­je spojze­nie Mi­mo ze to nie na mnie pat­rzysz Slysze kaz­de Two­je slowo Mi­mo ze to nie do mnie mowisz. Cze­kam na dzien Kiedy przes­ta­ne byc pus­ta Mi­losc przyj­dzie Bol odej­dzie Za­pom­ne Lub be­de trwac w Tobie Skrom­nie przyj­mo­wać, spo­koj­nie tracić.W życiu każde­go z Nas przyj­dzie ta­ki dzień, kiedy sta­niemy przed lus­trem i będziemy mog­li so­bie po­wie­dzieć pros­to w oczy : Praw­dzi­wi przy­jaciele wbi­jają ci nóż tyl­ko od przodu.Słowa chy­ba bar­dziej ra­nią niż nóż wbi­ty w plecy