Kiedy ujął moją rękę, to było jak... To Ty. Wreszcie.


kiedy-ujął-moją-rękę-to było-jak-to ty-wreszcie
szantiilkiedyująłmojąrękęto byłojakto tywreszciekiedy ująłujął mojąmoją rękęto było jakjak to tykiedy ujął mojąujął moją rękęto było jak to tykiedy ujął moją rękę

Kiedy nie wiem, co ro­bię, to wyglądam jak ktoś, kto nie wie, co ro­bi. Kiedy jes­tem po­dek­scy­towa­na lub zde­ner­wo­wana, wyglądam na po­dek­scy­towaną i zde­ner­wo­waną. A kiedy się zgu­bię, co zdarza się często, wi­dać po mnie, że się zgu­biłam. Jak to kiedyś ujął Da­vid: Masz od­wrot­ność te­go, co na­zywają twarzą po­kerzys­ty. Masz, że tak po­wiem... twarz gracza w minigolfa.Kobietę naprzód trzyma się w ramionach, potem one trzymają nas pod rękę, a wreszcie włażą nam na głowę.U każdego twórcy są chwile, kiedy natchnienie opada i zaczyna się mózgownicy tylko robota. Wziąwszy nuty w rękę, można nawet palcem takie miejsca pokazać. Chodzi o to, żeby natchnienia najwięcej, najmniej roboty było.Chodź ze mną przez ot­warte drzwi, trzy­maj moc­no moją rękę- jes­tem Twoja.Kiedy jej nie było, to nie było jej od­wie­cznie; kiedy wra­cała, nie pa­miętałem, żebyśmy się kiedy­kol­wiek rozstawali.Pew­ne­go ra­zu, kiedy Du­mas wrócił z proszo­nego obiadu, je­go syn zapytał: - No i jak tam, we­soło było? - Bar­dzo - od­po­wie­dział oj­ciec - ale gdy­by mnie tam nie było, to umarłbym z nudów.